baner
baner
baner
Przedsiębiorstwo Inżynieryjnych Robót Kolejowych „TOR-KRAK” Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Aglomeracja oparta na systemie transportu zbiorowego

Kolejne miejskie remonty, paraliże dróg wjazdowych do Wrocławia, Leśnica i Psie Pole odcięte od miasta - jak powinna wyglądać zbiorowa komunikacja w aglomeracji?

Aktualna sprawa remontu ulicy Lotniczej we Wrocławiu i związany z nim paraliż Leśnicy, a także sąsiednich osiedli w północno-zachodniej części miasta z racji braku komunikacyjnej alternatywy to temat często poruszany w ostatnich dniach przez prasę, a także żywy w codzienności mieszkańców. Naturalnym rozwiązaniem może wydawać się kolej, o czym przypominał kilka dni temu Marszałek Marek Łapiński.

W tym miejscu warto rozważyć prawne i organizacyjne aspekty funkcjonowania systemów transportu kolejowego i miejskiego, także w szerszym kontekście. Dziś funkcjonujące pociągi na trasie biegnącej przez Leśnicę i Żerniki doznają wielu utrudnień związanych z trwającą, największą na Dolnym Śląsku, modernizacją linii. Przez to jeżdżą także dość rzadko. Samorząd Województwa Dolnośląskiego mógłby jednak przy finansowym wsparciu Urzędu Miasta Wrocławia zorganizować komunikację kolejową do Leśnicy. Na ten cel miasto mogłoby przekazać na przykład dotację w kwocie oszczędności, wynikającej z braku funkcjonowania komunikacji tramwajowej między Pilczycami a Leśnicą przez wiele miesięcy. Województwo ma do wykonywania takiego zadania uprawnienia ustawowe, a operujący w regionie przewoźnicy są w stanie wygenerować wolne moce w zakresie obsługi technicznej i ludzkiej takich połączeń. Co zatem stoi na przeszkodzie? Gmina Wrocław w żaden sposób nie informowała o możliwości zaistnienia takiej sytuacji Samorządu Województwa. Gdyby informacje o planowanych inwestycjach miejskich wpływały do Urzędu Marszałkowskiego z odpowiednim wyprzedzeniem, sytuacje szczególnego wzrostu popytu na usługę kolei można by brać pod uwagę przy planowaniu rozkładu jazdy pociągów, i wtedy od razu założono by dodatkowe pociągi kursujące czy to do Leśnicy, czy w związku z przebudową wiaduktu umożliwiającego wyjazd z ul. Krzywoustego – do Psiego Pola.

Jednak Urząd Miasta Wrocławia nie informował UMWD o planach remontowych, a także dziś nie przekazuje informacji o kolejnych pracach, jakie będą miały miejsce w 2011 r. A właśnie teraz – wiosną składa się wnioski do kolejnego rozkładu jazdy pociągów i możliwe jest zaplanowanie rozwiązań które potem, gdy ułożone ostaną rozkłady wszystkich typów pociągów (także dalekobieżnych i towarowych) wszystkich przewoźników może okazać się zupełnie niemożliwe z uwagi na ograniczenia przepustowości sieci.

Miasto Wrocław snuje swoje, ambitne plany rozwoju komunikacji szynowej we Wrocławiu. Planuje się wprowadzenie  m. in. kursów pociągów wahadłowych relacji Wrocław Mikołajów – Wrocław Psie Pole. Takie rozwiązanie całkowicie ignoruje nie tylko wspomniane powyżej uwarunkowania dotyczące konstruowania rozkładu jazdy pociągów, ale także fakt, że na stacjach Psie Pole i Mikołajów brak jest torów odstawczych koniecznych do kończenia biegu pociągów, a na dodatek ta ostatnia będzie przez cały najbliższy rok poddawana intensywnej modernizacji, wiążącej się z wyłączaniem z obsługi kolwejnych peronów i torów, a więc utrudnieniami dla pociągów już wcześniej zaplanowanych. To sprawia, że miejski projekt trudno uznać za realny. Przedsięwzięcie okrojone z uwagi na niewydolność infrastruktury może okazać się chybione i zniweczyć starania zachęcenia Wrocławian do podróżowania koleją, której oferta z Psiego Pola do Wrocławia Głównego już dziś jest bardzo bogata. Takie plany najdobitniej pokazują, że miasto nie posiada wizji zintegrowanego transportu zbiorowego, lecz raczej stara się wdrażać niespójne i niepowiązane ze sobą projekty, ignorujące potrzeby aglomeracji i powiązania sieciowe.

Ta istotna dla mieszkańców, a nierozwiązana dotychczas kwestia doskonale wpisuje się w trwające naukowe, prawnicze czy publicystyczne dywagacje na temat kształtu aglomeracji wrocławskiej. W tej dyskusji głos zabiera także Marek Łapiński, Marszałek Województwa Dolnośląskiego, po raz kolejny akcentując wizję aglomeracji opartej na sprawnym systemie transportu zbiorowego:

„W dzisiejszej rzeczywistości społecznej i ekonomicznej, w której żyją mieszkańcy subregionu wrocławskiego łatwo dowieść, że aglomerację wrocławską można budować bez uregulowań legislacyjnych, nowych zawiłych ustaw czy regulacji, które będą głęboko – częstokroć zbyt głęboko, ingerowały w kompetencje jednostek samorządu terytorialnego, co budzi ich uzasadniony sprzeciw. W mnogości instytucji odpowiedzialnych za rozmaite sfery życia społecznego nie jest uzasadnione tworzenie nowego ciała czy też wydzielonego, czwartego stopnia administracji samorządowej. Aglomerację można natomiast budować odpowiednio stymulując jej właściwą, istniejącą dynamikę najistotniejszego czynnika aglotwórczego – czynnika interakcji i przemieszczeń ludności, i tu najbardziej wskazane jest powołanie wspólnego Zarządu Komunikacyjnego. Jest to fundament, na którym stoją nie tylko wszystkie aglomeracje zachodnie (wspomnijmy Transport for London), ale nawet Warszawa, gdzie Zarząd Transportu Miejskiego obejmuje kolejne gminy podstołeczne zintegrowanym systemem zbiorowej komunikacji. Taki Zarząd, który dobrowolnie połączy w określonym ujęciu terytorialnym kompetencje gmin, powiatów i województwa jest w stanie doprowadzić do stanu, w którym przywitamy rzeczywiście przyjazny transport, dający wiele alternatyw. Dalszymi etapami można dążyć do ewentualnego rozszerzania wypracowanych zasad współpracy na inne płaszczyzny, np. edukacji czy służby zdrowia”.

Każde działanie Urzędu Miasta Wrocławia, Województwa, czy MPK na terenie miasta, jeśli jest wektorowo sprzeczne, a nie nastawione na współpracę, porozumienie i koordynację, będzie tak nieudane jak inwestycja na Lotniczej nie dająca mieszkańcom rozsądnej alternatywy. Samorząd Województwa stopniowo, ale konsekwentnie rozwija koncepcję Dojazdowych Kolei Dolnośląskich (uruchamiając nowe relacje, zapewniając częstsze połączenia, a także podejmując infrastrukturalne i taborowe działania inwestycyjne) i w związku z tym oczekuje współpracy ze strony Miasta, lecz może się tylko domyślać jego planów. Tymczasem MPK, które nie posiada wystarczającego zaplecza, aby obsłużyć miejską sieć tramwajową (dowodem czego są stale zawieszone linie 16 i 21) tworzy swoją koncepcję kolei w aglomeracji, oderwanej od całości systemu. Casus Leśnicy i Psiego Pola mówi nam: nie tędy droga! Jedynie współdziałając w systemie naczyń połączonych jesteśmy w stanie zbudować komunikację na miarę prawdziwej aglomeracji.


Autor: (źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, 21.05.2010)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.