baner
baner
baner
Stadler Polska Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Konkurs Mam Talent 2015

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Bez stacji kolei nie będzie

Linia między Bytomiem, a Gliwicami miała być najprężniej się rozwijającą w regionie. Takie prognozy pojawiły się, gdy w styczniu zeszłego roku przywrócono na tę trasę pociągi pasażerskie. Minęło 14 miesięcy i już wiadomo, że tak nie będzie. Z 42 pociągów, które zainaugurowały tę trasę, zostało jedynie 16. A nie jest pewne, czy i te nie znikną niebawem z rozkładu jazdy.

Najsłabszym punktem połączenia był cały czas tylko jeden przystanek między Bytomiem, a Gliwicami. Reszta stacji przy tej trasie, m.in. w Zabrzu – Biskupicach, zostało zniszczonych i ni nadają się do użytku. - Będziemy namawiać miasta, by sfinansowały budowę przynajmniej kilku nowych przystanków albo wyremontowały stare - zapewniali rok temu kolejarze. Nic z tego jednak nie wyszło. Aktualnie kolej w dalszym ciągu oczekuje działania od gmin, a gminy od kolei.

Rzecznik prasowy katowickiego oddziału PKP Polskich Linii Kolejowych, Jacek Kaniewski, potwierdza, że jego firma nie ma w planach remontów stacji między Bytomiem a Gliwicami. Jego zdaniem nie można zapewnić, iż znajdą się pasażerowie, którzy będą wsiadać i wysiadać po drodze. - Jeżeli gminy chcą, to mogą wydzierżawić od nas stacje i je wyremontować. To jedyne rozwiązanie – mówi Kaniewski.

Z kolei miasta nie chcą nawet o tym słyszeć. W chwili otwierania nowego połączenia sugerowano, że remontem stacji w Mikulczycach zainteresowane są władze Zabrza. Aktualnie magistrat nie przyznaje się do podobnych deklaracji. - Jeżeli kolej da nam na piśmie, że przez 10 lat nie zlikwiduje tego połączenia, to zastanowimy się nad dzierżawą i remontem stacji. Ale na pewno nie wyłożymy dużych pieniędzy, jeśli potem połączenie może zniknąć z rozkładu - informuje Krzysztof Lewandowski, zastępca prezydenta Zabrza.

Pocieszające jest jedynie może to, że kolej chce porozumieć się z KZK GOP w sprawie lepszego skoordynowania rozkładu jazdy autobusów jeżdżących w pobliżu dworców w Gliwicach i Bytomiu. Obecnie bywa, że autobusy przyjeżdżają chwilę po tym, jak pociągi ruszają w trasę.


Autor: (źródło: Gazeta Wyborcza Katowice 05.04.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.