baner
baner
baner
SaZ s.r.o.

Fotogaleria

galeria
Czystość na kolei w Polsce

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Budimex chce PNI bez zakładowego układu zbiorowego pracy

Kwestia utrzymania Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników PNI stanowi oś sporu w negocjacjach między Budimeksem a związkami zawodowymi działającymi w Przedsiębiorstwie Napraw Infrastruktury. Budimex dostał przedłużenie wyłączności na rozmowy ze stroną społeczną na temat paktu gwarancji pracowniczych w spółce do 8 lipca br. (a ogólnie do 22 lipca). Jeżeli nastąpi porozumienie będzie mógł kupić PNI.

Dziś w siedzibie Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury odbyła się kolejna tura rozmów między zarządem Budimeksu (tym razem obecni byli tylko Joanna Makowiecka - członek Zarządu Budimeksu S.A., dyrektor Pionu Zarządzania Kadrami i Marcin Węgłowski - członek Zarządu Budimeksu S.A., dyrektor Pionu Ekonomiczno-Finansowego), a dwiema organizacjami związkowymi, w których zrzeszeni są pracownicy PNI: Międzyzakładową Organizacją Związkową Związku Zawodowego Kolejarzy Okręgu Centralnego (zrzeszoną w Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP) oraz Międzyzakładową Komisją Koordynacyjna NSZZ "Solidarność".

Na spotkaniu Budimex omówił trzy nowe propozycje dla pracowników PNI. Pierwsza z nich zakłada trzyletnią gwarancję zatrudnienia, a dla zwolnionych pracowników odszkodowanie, które będzie liczone jako iloczyn wynagrodzenia i ilości miesięcy pozostałych do końca okresu gwarancji oraz premię prywatyzacyjną w wysokości jednego średniego wynagrodzenia (które wynosi w spółce ok. 3300 zł brutto).

Drugi wariant przewiduje 30-miesięczną odprawę dla pracowników, którzy straciliby pracę w PNI z winy pracodawcy, przez okres 8 lat, a także premię prywatyzacyjną w wysokości jednego średniego wynagrodzenia w przedsiębiorstwie.

Trzecia propozycja gwarantuje pracownikom PNI pracę przez 2 lata lub odszkodowanie dla zwolnionych pracowników, które będzie liczone jako iloczyn wynagrodzenia i ilości miesięcy pozostałych do końca okresu gwarancji połączone z dodatkową dwunastomiesięczną odprawą. Po tym okresie przez następne 4 lata odprawa ma wynosić 12 miesięcznych wynagrodzeń. Do tego Budimex proponuje jeszcze premię prywatyzacyjną w wysokości półtora średniego wynagrodzenia w spółce.

Przedstawiciele Budimeksu zapewnili, że te trzy warianty to ostateczna propozycja i maksymalny poziom gwarancji, na którą stać inwestora zainteresowanego zakupem akcji PNI. Wynikają one z przeprowadzonych przez pracujące dla Budimeksu służby finansowe analiz możliwości sfinansowania prywatyzacji (w tym możliwości uzyskania kredytu przez Budimex).

Żadna z tych propozycji nie przewiduje utrzymania Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników zatrudnionych w Przedsiębiorstwie Napraw Infrastruktury. Dariusz Browarek reprezentujący FZZP PKP stwierdził, że bez tego nie ma żadnego pola porozumienia z Budimeksem na gruncie wspomnianych propozycji. Mecenas FZZP PKP Przemysław Hermann zaznaczył, że utrzymanie zapisów obowiązującego ZUZP jest równie ważne, jak gwarancje zatrudniania i premia prywatyzacyjna, bowiem Pakt jest systemem naczyń połączonych i stanowi trójczęściową strukturę.

Przedstawiciele Budimeksu zaproponowali wybranie przez stronę społeczną jednego z tych trzech wariantów, który ich zdaniem jest najkorzystniejszy dla pracowników, by na jego gruncie prowadzić dalsze rozmowy. Ostatecznie związkowcy uznali jako najkorzystniejszą drugą propozycję, dającą pracownikom PNI 30-miesięczną odprawę dla pracowników, którzy straciliby pracę w PNI z winy pracodawcy, przez okres 8 lat, a także premię prywatyzacyjną w wysokości jednego średniego wynagrodzenia w przedsiębiorstwie. Zgodzili się na nią pod warunkiem, że zostanie ona przyjęty wraz z ZUZP.

Propozycją "ostatniej szansy" ze strony Budimeksu było przyznanie 33 miesięcznej odprawy przez okres 7 lat i premia prywatyzacyjna w wysokości jednego średniomiesięcznego wynagrodzenia, ale bez ZUZP. Jak stwierdziła Joanna Makowiecka - członek Zarządu Budimeksu SA, dyrektor Pionu Zarządzania Kadrami powiedziała: "ZUZP to jest to, co nas ogranicza, a my w biznesie lubimy elastyczność".

Z racji tego, że projekt prywatyzacji PNI może robić się o Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, na usilne domaganie się strony związkowej przedstawiciele Budimeksu zgodzili się zorganizować robocze spotkanie, by omówić obecny ZUZP i by strony mogły wytłumaczyć sobie które jego punkty są najbardziej ważne dla strony związkowej, które dla Budimeksu powinny być jego wyłączną prerogatywą, a z których obie strony mogłyby "zejść". Marcin Węgłowski - członek Zarządu Budimeksu SA, dyrektor Pionu Ekonomiczno-Finansowego dodał jednak, ze jeśli strony mają się skupić w zapisach Paktu Gwarancji Socjalnych nad zapisami ZUZP to złożona propozycja "ostatniej szansy" jest nie do utrzymania.

Owe spotkanie robocze odbędzie się we wtorek 21 czerwca br. o godzinie 10:00 w siedzibie PNI.



Autor: (źródło: Federacja Związków Zawodowych Pracowników PKP, 16.06.2011)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.