baner
baner
baner
P.U. Jarex Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Chińczycy przyłączają się do walki o II linię metra

Chińskie konsorcjum jest kolejnym protestującym wobec werdyktu wydanego w przetargu o druga linię metra. Wcześniej zarzuty wobec wygranych Włochów wysuwał Mostostal-Warszawa.

Jak pamiętamy zwycięzcą w przetargu zostało włosko-turecko-polskiego konsorcjum Astaldi-Gulermak-Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów, które złożyło najtańszą ofertę (4 mld 117 mln zł). Pojawiły się jednak protesty, które, obecnie analizowane, mają być zaopiniowane przez komisję Metra Warszawskiego najpóźniej w przyszłą środę.

Firmy składające odwołania to Mostostal Warszawa, który złożył trzecią w kolejności ofertę (5 mld zł) i China Overseas Engineering Group (4,5 mld zł). Obydwa podmioty zamierzają udowodnić, że Włosi nie spełnili wielu warunków formalnych. Mostostal przekonywał, że Włosi nigdy nie budowali w Warszawie, więc mogą sobie nie poradzić. Twierdzili, że w dobie kryzysu nie powinno się powierzać budowy metra firmom, które nie stworzyły w Polsce ani jednego miejsca pracy. Wykazywali też niespełnienie wymogów formalnych co do złożonego wadium, pełnomocnictw i zabezpieczenia finansowego.

11 maja do formalnych oskarżeń dołączyli Chińczycy, którzy także sporządzili listę uchybień, których mieli się dopuścić zwycięzcy przetargu. A jest ich aż dziesięć. Uważają m.in., iż włosko-tureckie konsorcjum nie udokumentowało odpowiednio doświadczenia, przedstawiło wadliwe pełnomocnictwa i nie załączyło odpowiedniego harmonogramu prac, a w przetłumaczonej ofercie nie zostało poświadczone, że jest zgodna z oryginałem.

- W przetargu są przecież jakieś reguły gry. Uważamy, że Włosi ich nie spełnili - powiedział Andrzej Olszewski z kancelarii prawnej Barylski, Olszewski, Brzozowski, która reprezentuje Chińczyków. Zapowiedział, że konsorcjum wykorzysta wszelkie prawne środki, żeby się odwoływać. Taką deklarację złożył wcześniej Mostostal.

Natomiast żadnych wad w swojej ofercie nie widzą przedstawiciele Astaldi. Oprócz tego nacjonalizmem określają zarzuty Mostostalu mówiące, że nie powinno się zlecać robót firmie, która na razie w Polsce nic nie zbudowała i nie zatrudnia tutejszych pracowników.

Metro Warszawskie podaje, że możliwość protestów wyczerpie się za niecałe trzy miesiące. A jeżeli wybór Metra nie zostanie ostatecznie podważony, to umowę z Włochami będzie można podpisywać już w sierpniu. Natomiast przy scenariuszu potwierdzającym błędy w ofercie przetarg może być unieważniony.


Autor: (źródło: Krzysztof Śmietana, Gazeta Wyborcza Stołeczna, 12.05.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.