baner
baner
baner
Gliwicka Fabryka Wagonów – Holding S.A.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Czy znikną tramwaje w Pabianicach?

Całkiem możliwe, że po 108 latach kursów nastąpi likwidacja tramwajów. Przyczyna to żądanie przez MPK zbyt wiele za te usługę.

Np. 400 tys. złotych za drobne remonty taboru, niszczącego się na krzywych torach między Łodzią i Pabianicami. To rachunek zapłacony przez Pabianice za 2008 rok. Na ceny biletów i ulgi dla pasażerów urząd także nie miał wpływu.

Walka miasta z firmą trwa już kilka lat. Zaczęło się od podwyżki cen biletów, które wprowadzało MPK na co nie godzili się pabianiccy radni. Ostatni konflikt skutkujący wypowiedzeniem umowy na usługi komunikacyjne powstał przed ostatnimi wakacjami, gdy Łódzka spółka zapowiedziała podwyżki. Radni protestowali, a MPK nie chciało dopłacać do interesu, choć wprowadzono nocne kursy do Pabianic. Chciało też dopłat do kursów z budżetu miasta, tak jak to się dzieje w przypadku połączeń do Strykowa lub Aleksandrowa. Przy takim scenariuszu nie doszłoby do podwyżek. Radni wzięli to za absurd i nie chcieli ani podwyżek ani dopłat. MPK podniosło więc ceny nie bacząc na protesty urzędników.

- Nie musimy płacić MPK. Mieszkańcom jest wszystko jedno czy pojadą tramwajem, czy autobusem. Byle było szybko, komfortowo, a dla miasta ekonomicznie - informuje Jarosław Cichosz, wiceprezydent Pabianic, wolący pozostawić tramwaje z obawy przed korkami po otwarciu Ikei. - Mamy sześć wariantów. Wkrótce wystąpimy do prezydenta Łodzi i MPK o ustalenie ostatecznej daty negocjacji. Jeśli nie dogadamy się, uruchomimy inne połączenia.

Zbigniew Dychto, Prezydent Pabianic, nie jest zwolennikiem tramwajów i ma już przygotowany projekt kursów autobusów pabianickiego MZK, który w ubiegłym roku wymienił tabor. Kolejną możliwością jest przetarg na prowadzenie linii podmiejskiej.

Pabaniczanie nie są byt zadowoleni z likwidacji tramwajów. We wcześniejszych planach miał powstać Łódzki Tramwaj Regionalny i szybkie połączenie z Łodzią, a skończyło się na komunikacyjnym chaosie. Linia "41" kursująca prawie 50 lat została zlikwidowana 5 lat temu, ponieważ miasto nie chciało do niej dopłacać 1,5 mln zł rocznie. Potem jeździła "11", ale nie powstał ŁTR do Pabianic i "11" dojeżdża tylko do Chocianowic.  Aktualnie do Pabianic jeździ P, ale jedynie do końca czerwca. Dojeżdża tylko do Chocianowic, gdzie pasażerowie muszą się przesiadać w "11". Kiedyś "41" kursowało aż do pl. Niepodległości.

- Czekamy na ruch ze strony Pabianic - mówi Bogumił Makowski, rzecznik MPK. - Lada dzień powinien rozpocząć się ostateczny etap negocjacji.

Niedługo mają też ruszyć negocjacje w sprawie uruchomienia darmowych połączeń do Pabianic autobusów firmy Ikea.


Autor: (źródło: Dziennik Łódzki 19.03.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.