baner
baner
baner
TORPOL S.A.

Fotogaleria

galeria
Konkurs Mam Talent 2015

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Jak nazwać przystanek?

Czy nazwy „Przystanek Galeria Mokotów”, „Stacja PKP Marynarska Business Park”, „Stacja metra Adidas” powinny być przez miasto wystawiane na sprzedaż?

Operator nowojorskiego metra podpisał tego lata umowę przewidującą, że nazwy trzech stacji: Atlantic Avenue, Pacific Street oraz Flatbush Avenue wydłużą się o dodatkowe słowo "Barclays". Dzięki temu przez najbliższe 20 lat deweloper hali sportowo-widowiskowej Barclays Center będzie za to płacić 200 tys. dol. Rocznie.

- Dla firm i organizacji, które inwestują w prawa do nazw, jest to forma długofalowej strategii reklamy produktów, budowania wizerunku i możliwość mocnego zaistnienia marki w świadomości społeczeństwa - mówi Wojciech Majeran z agencji marketingowej Ciszewski Marketing Sportowy. Firma doradzała ostatnio władzom Łodzi przy sprzedaży nazwy nowo wybudowanej hali sportowej producentowi kleju Atlas.

Może także w Warszawie można by wystawić na sprzedaż nazwy przystanków autobusowych czy stacji metra. - Nie ma takiej możliwości. Jako jednostka budżetowa miasta nie możemy zarabiać - mówi Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego, dodając jednak, że niektóre przystanki zostały "adoptowane" przez prywatne firmy.

- Podpisaliśmy z miastem umowę, na mocy której utrzymujemy w czystości i obejmujemy monitoringiem teren przystanku przed naszym centrum handlowym - mówi Beata Sadowska z agencji reprezentującej Galerię Mokotów. Sklep dostał  w zamian zgodę na oklejenie wiaty napisami "przystanek galeria", choć na tabliczce przed przystankiem nadal widnieje nazwa "Rzymowskiego 06". - Gdyby była możliwość oficjalnej zmiany tej nazwy na "Galeria Mokotów", bylibyśmy tym zainteresowani, tym bardziej że nazwa pojawiłaby się wtedy także na tablicach wewnątrz autobusów i w internetowym spisie przystanków. Miałoby to zresztą sens, bo galeria jest pewnym punktem orientacyjnym - uważa Beata Sadowska.

- Na pewno udzielenie przez Polskie Linie Kolejowe praw do nazw stacji wymagałoby decyzji właścicielskiej, a właścicielami PLK są Skarb Państwa i PKP SA (również własność SP). Nie mieliśmy dotąd tego rodzaju propozycji, ale na pewno gdyby zaistniały, byłyby wnikliwie rozpatrzone - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik PLK. Do kolejowej spółki należy np. stacja PKP Służewiec, z której blisko do wielu biurowców.

- Chodziło nam po głowie, żeby jakoś tę stację wykorzystać. Gdyby była możliwość umieszczenia nazwy naszego biurowca na stacji PKP Służewiec, to chętnie byśmy z tego skorzystali. Skoro PLK mówi, że są gotowi o tym rozmawiać, to skontaktujemy się z nimi - informuje Anna Krystecka z firmy Ghelamco, inwestora biurowca Marynarska Business Park u zbiegu Marynarskiej i linii kolejowej.

Jest także kwestia metra. - Nazwy uchwałą nadaje Rada Warszawy. My możemy je tylko opiniować - mówi Krzysztof Malawko, rzecznik warszawskiego metra.

Możliwością sprzedawania nazw stacji drugiej linii metra zajmowano się na zarządzie miasta na początku roku. - Dyskusja na zarządzie była krótka i dość jednostronna. Wolimy, żeby stacja metra nazywała się Nowy Świat niż nosiła nazwę jakiejś marki butów. Nie chcemy dodatkowo komercjalizować przestrzeni publicznej. Owszem, mamy kryzys i każdemu dodatkowemu źródłu dochodu należy się przyjrzeć. Ale potencjalne zyski liczone byłyby w setkach tysięcy złotych, no może w pojedynczych milionach. To ma się nijak do globalnego kosztu budowy stacji metra - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.

- Sprzedaż nazw stacji metra to jakieś wariactwo. Stacja metra jest elementem stałym w przestrzeni, gdyby nazwy były sprzedawane, to pewnie co parę lat by się zmieniały. Natomiast jeżeli rzeczywiście są w mieście jakieś atrakcyjne punkty odwiedzane przez wielu warszawiaków, to można by to uwzględnić w nazwie przystanku. Ale nie sprzedając ją, a po prostu nadając temu przystankowi odpowiednią nazwę - twierdzi Bohdan Jałowiecki, socjolog miasta.


Autor: (źródło: Michał Wojtczuk, Gazeta Wyborcza Stołeczna, 02.10.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.