baner
baner
baner
PIOMAR Środowiska dla elektroniki

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Kolej nie ma pieniędzy


Samorządy województw to właściciel tej firmy. Została przekazana marszałkom przez skarb państwa w ramach wielkiej reformy grupy PKP. Zachodniopomorski Zakład Przewozów Regionalnych ma w spółce 5,8 proc. udziałów, a w praktyce: 1026 pracowników i 84 elektryczne pociągi (średnia wieku 35 lat), które obsługują lokalne połączenia w regionie. Jest także dziesięć szynobusów kupionych przez Urząd Marszałkowski.

Jak pokazuje codzienność stan PKP PR nie jest dobry. Wg nieoficjalnych informacji, spółka miała kłopoty z zebraniem pieniędzy na ostatnie wypłaty PKP PR. Władysław Husejko,  zachodniopomorski marszałek, że to jaka jest kondycja firmy pokaże dopiero audyt, który ma być gotowy do końca kwietnia.

- PKP Przewozy Regionalne to obecnie zupełnie inna spółka niż w czasach, gdy była w grupie PKP - Husejko.

Stan spółki pogorszyło zabranie z niej, przed usamorządowieniem, dochodowych pociągów kursujących między różnymi województwami (przejęła je spółka PKP Intercity). A koleje regionalne musiały przyjąć maszynistów z innej spółki: PKP Cargo. W Zachodniopomorskim Zakładzie PKP PR jest to kolejnych dwieście miejsc pracy. Doszedł też wzrost cen prądu i opłat za korzystanie z torów. Związkowcy niepokoją się stanem firmy.

- W stoczni zwolnienia, w PKP Cargo zwolnienia, ludzie się boją - zauważa Dariusz Dziwulski, przewodniczący Związku Zawodowego Kolejarzy Pomorza Zachodniego przy zachodniopomorskim PKP PR.

Pracownicy zachodniopomorskiego PKP PR spotkali się we wtorek z Władysławem Husejką. Padały pytania czy będą zwolnienia.

- Nie da się świadczyć usług kolejowych bez ludzi – łagodził napięcie marszałek. Zastrzegł jednocześnie, że póki nie ma audytu, nie ma mowy o podpisywaniu jakiegokolwiek pakietu gwarancji pracowniczych. A w tym przygotowanym przez kolejarzy jest zapis, że pracownicy spółki nie stracą pracy przez najbliższe dwanaście lat.

Padają pytania, jak pokryć rosnące koszty. Jak podaje budżet marszałek planuje wydać w tym roku na PKP PR 46 mln zł (7,28 zł za każdy przejechany kilometr). Jednak umowa z PKP mówi, że kwota zostanie zwiększona, jeśli okaże się, że kolei brakuje pieniędzy. O ile, nie wiadomo. - Poziom dopłat nie może być jednak zbyt duży - zaznacza jednak Husejko.

Jeżeli marszałek nie znajdzie środków na podwyższone dopłaty, konieczne będą cięcia w rozkładach jazdy. Podróżni coraz częściej korzystający z połączeń regionalnych zaczynają narzekać na mała liczbę szynobusów  i kłopotów ze skoordynowaniem ich przeglądów i remontów, na dwóch liniach pociągi zostały zastąpione przez autobusy. Skutek jest taki, że trasa Darłowo-Sławno trwa dwa razy dłużej niż normalnie. Na linię Stargard-Kalisz Pomorski szynobus miał wrócić w lutym (nie jeździ od stycznia). Wiadomo już, że pojawi się na torach najwcześniej 1 czerwca.

O dziwo pieniądze na zakup jedenastu nowych pociągów są. Urząd Marszałkowski chce wydać na ten cel 40 mln euro (połowa to unijne dotacje). Problem w tym, że nie może. Najpierw musi powstać studium wykonalności z ogłoszonym przetargiem. Dwa z nich już się odbyły. Jednak firmy spełniające warunki nie zgłosiły się. Marszałek ma ogłosić w czwartek trzeci przetarg.


Autor: (źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin 17.03.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.