baner
baner
baner
ZUE S.A.

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Koleje nie mają z dworców zysku

Dworce kolejowe mogłyby wykorzystywać tkwiący w nich potencjał i zarabiać. Zamiast tego PKP stale do nich dopłaca.

Najwyższa izba kontroli, w listopadzie ubiegłego roku, podała wyniki z kontroli dworców kolejowych. Jak się okazuje, większość obiektów jest brudnych i nie przystosowanych do obsługi osób niepełnosprawnych. Sprawozdanie nie wyjaśniło jednak przyczyn takiej sytuacji, ani też nie dało rekomendacji na przyszłość. Jak dotąd nic w tej sprawie się nie zmieniło.

Za zarządzanie dworcami odpowiadają oddziały gospodarowania nieruchomościami PKP. Najważniejszymi obiektami zajmuje się Oddział Dworce Kolejowe. Od lat odczuwany jest brak środków, by przeprowadzać choćby najpilniejsze dworcowe inwestycje. OGN, które mają w zarządzaniu ponad 2,5 tys. placówek, wydały w 2007 roku nieco ponad 60 mln zł na prace renowacyjne. Dzięki środkom z funduszy pomocowych UE (niemal 90 proc. wydatków na renowacje), kwota ta nie jest wyższa.

Z kolei organizacja Dworce Kolejowe – na renowacje przeznaczyła w tym samym roku tylko 12,2 mln zł, co pozwoliło na modernizację zabytkowego obiektu w Tarnowskich Górach i rozpoczęcie prac na dwóch innych. Porównując wydatki inwestycyjne można podać przykład spółki zależnej Deutsche Bahn, DB Station & Service, która zarządza około 5,5 tys. stacji a wydaje co roku ok. 350 mln euro (1,5 mld zł).

Aby coś się zmieniło trzeba poprawić rentowność dworców kolejowych, z których dziś jedynie kilkadziesiąt jest zyskownych. Należy stworzyć i wdrożyć wieloletni plan. Od kilku już lat PKP starają się usprawniać procesy związane z eksploatacją dworców, czemu m.in. służyć miała przyjęta w lutym 2007 r. nowa strategia zagospodarowania nieruchomości. Gdy ją ogłoszono zainteresowanie deweloperów lokalizacjami PKP w aglomeracjach wzrosło. Wówczas to utworzono Oddział Dworce Kolejowe, i z powodzeniem sprzedano stary dworzec w Katowicach za 45 mln zł. Wydawało się więc, że PKP idzie ku lepszemu.

Pozytywnie nastrajała także większa chęć PKP do rozmów z samorządami o przekazaniu im nieruchomości w zamian za umorzenie długów, np. z tytułu podatków gruntowych. Duża część z 2,7 tys. dworców PKP znajduje się w małych i średnich miastach, gdzie przy ponad 800 z nich nie zatrzymują się pociągi pasażerskie, a spośród pozostałych 1,9 tys. ponad 40 proc. jest zamknięta dla podróżnych. 1,5 tys. dworców kolejowych stoi bezużytecznie, jednak PKP wciąż musi płacić, choćby z tytułu danin publicznych czy ochrony. Oddanie obiektów dawało możliwość na redukcję zadłużenia PKP, a samorządom na dostosowanie nieruchomości do lokalnych potrzeb. Idea była słuszna, ale wyhamowała.

Poważnym problemem dla spółek wchodzących w skład Grupy PKP może okazać się kryzys finansowy. Dostęp do nisko oprocentowanych kredytów jest mniejszy. Szanse na pozyskanie kapitałów z emisji obligacji także maleją, dochodzi jeszcze spadek popytu ze strony klientów oraz opóźnienia w spłacie zobowiązań wobec spółek grupy. Okoliczności te mogą doprowadzić nie tylko do strat, ale i utraty płynności.

Pozbyciem się balastu może być sprzedaż gruntów i budynków oraz wynajem przestrzeni, ale do tego konieczne są reformy takie jak w przypadku Deutsche Bahn.

Gdy w latach 90 niemieckie koleje nie mogły uporać się z użytkowanymi nieruchomościami, powołały osobną spółkę-córkę i przekazały jej zarząd nad dworcami. W ten sposób powstało Deutsche Bahn Station & Sernice. Jednak zwiększające się koszty utrzymania dworców, w zestawieniu ze stałymi opłatami pobieranymi za ich użytkowanie, przynosiły straty. Wtedy spółka przeprowadziła całościową reorganizację, polegającą na optymalizacji struktury organizacyjnej i procesów, ograniczeniu kosztów oraz rozwoju portfela usług.

Najistotniejszą zmianą było wprowadzenie nowych zasad zarządzania przestrzenią dworcową. Obiekty sklasyfikowano odpowiednio do ich wielkości i znaczenia dla ruchu pasażerskiego oraz potencjału sprzedażowego. Po wprowadzeniu ścisłych kategorii, dla poszczególnych dworców wyznaczono cele dotyczące przychodów, opierając się na doświadczeniu przedsiębiorstw zarządzających stacjami z innych państw.

Z doświadczeń zachodniego sąsiada PKP mogłyby skorzystać zmieniając zarządzanie dworcami w dochodową działalność. Inna droga też jest możliwa. Idąc za niedawnym przykładem przekazania województwom części spółki PKP Przewozy Regionalne, odpowiedzialną za realizację przewozów w obrębie województw, można by przekazać własność nieruchomości kolejowych jednostkom samorządowym.


Autor: (źródło: Mirosław Pawełko, Gazeta Prawna, 15.06.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.