baner
baner
baner
CargoMaster Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Czystość na kolei w Polsce

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Konduktor puścił niemieckich gapowiczów

Jadący pociągiem InterCity młodzi Niemcy nie mieli biletów. Jednak konduktor nie potrafił się z nimi porozumieć i darował zapłatę. Jak zapewniają koleje, pracownicy będą się uczyć języków.

Świadkiem zdarzenia była Beata Szwed, która jechała Koszalina do Warszawy Wschodniej. W Gdańsku wsiedli dwaj rozbawieni, pod wpływem alkoholu, młodzi Niemcy. Zachowywali się bardzo głośno.

– Konduktor InterCity w ogóle nie reagował, wcześniej dość obcesowo zwrócił mi uwagę, że mój pies nie powinien leżeć na siedzeniu. Wobec rozbawionych cudzoziemców nie był już tak zasadniczy. Poprosił ich po polsku o bilety. Mamrotali pod nosem „szajse”, „szajse”. Wreszcie wyciągnęli z kieszeni bilety SKM. W pociągu do Warszawy tłumaczyli, że jadą do Gdańska. Cały czas się zaśmiewali. Ja i inni pasażerowie byliśmy oburzeni –– opowiada pasażerka.

Konduktor próbował przekazać informacje na migi, prosząc też o pomoc podróżnych. Nikt jednak się nie zgłosił. Wezwana koleżanka konduktorka też sobie nie poradziła.

Pracownik w końcu dał za wygraną. Machnął ręką i poszedł do następnego przedziału. Uradowani niemieccy gapowicze zaczęli krzyczeć: „Polska, Polska, Polska!”. – Do dziś czuję niesmak. Proszę wyobrazić sobie Polaka mamroczącego głupoty w pociągu Deutsche Bahn. Zostałby wyprowadzony jak Jan Rokita z samolotu Lufthansy – mówi pani Beata.

Konduktor, jak wskazują przepisy, musi zażądać od podróżnych wykupienia biletu. Może też wezwać na pomoc policję albo Straż Ochrony Kolei. Nie zrobił jednak nic. Nie mógł się dogadać w obcym języku.

– Może się speszył. Na pewno do takiej sytuacji dojść nie powinno. W ciągu trzech ostatnich lat ponad 600 konduktorów, kierowników pociągów i kasjerek InterCity przechodziło szkolenia z kolejowych podstaw języka angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego – informuje rzecznik InterCity Paweł Ney. Podczas pięciodniowych kursów poznawali też zasady savoir-vivre’u przy kontakcie z klientem. Łącznie szkoleniu poddano1643 osoby z różnych spółek PKP. Koszt przekroczył 2 mln zł, a lekcje dofinansowała Unia Europejska.

Lingwistyczne umiejętności konduktorów, jak obiecuje InterCity, będą poprawione. Po zapisaniu się na kurs językowy spółka dofinansuje pracownika w 80 proc. Aktualnie szkoli się 130 osób. Jeśli kolejarz zda egzamin, np. First Certificate, do pensji może otrzymać dodatek. A może to być nawet 430 zł miesięcznie.


Autor: (źródło: Konrad Majszyk , Natalia Bet, Życie Warszawy, 24.05.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.