baner
baner
baner
Zakład Metalowy ORTYL Sp. z o.o. S.K.A.

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Niechciane pieniądze ZTM-u

Na osobach, które nie chciały anulowania kar warszawski Zarząd Transportu Miejskiego zaoszczędził 3,9 mln zł. Instytucja ogłosiła także przetarg na karty z podpisem, choć od stycznia nie będą one już potrzebne.

ZTM do godz. 20 w poniedziałek przyjmował wnioski o anulowania kar i zwrot pieniędzy. Sprawa dotyczyła mandatów, które po 1 czerwca wystawili kontrolerzy za źle wypełnioną kartę miejską – np. niewyraźny podpis albo brak numeru dokumentu.

Każdy, kto do wczoraj złożył wniosek i okazał poprawioną – czyli właściwie podpisaną i wypełnioną – kartę miejską, mógł mieć zwrócone pieniądze, lub zablokować dalszą egzekucję (jeśli jeszcze nie zapłacono mandatu).

Do zwrotu kosztów nie było konieczne posiadanie mandatu. Był on pobierany z bazy danych.

Wnioski jednak, mimo tej możliwości, złożyło tylko ok. 4 tys. pasażerów. Jeśli kara wystawiona przez kontrolera wynosi 150 zł., to ZTM kosztowało to więc „tylko” 600 tys. zł. Od początku czerwca zostało w ten sposób ukaranych ponad 30 tys. osób, które, gdyby się zgłosiły, to pozbawiłyby ZTM aż 4,5 mln zł (przy założeniu, że wszystkie kary były do wyegzekwowania – zazwyczaj też współczynnik nie przekracza 50 proc.). Jeśli ktoś wniosku nie złożył, ZTM nie zwróci mu pieniędzy, i może również egzekwować wystawione mandaty, np. przez komornika.

Wiele osób zastanawia fakt, że wnioski można było składać tylko przez miesiąc, i to w wakacje, kiedy warszawiacy wyjeżdżają. – Taki termin został zapisany w uchwale Rady Warszawy - informuje rzecznik ZTM Igor Krajnow.

Od stycznia 30- i 90-dniowe bilety imienne mają być na kartach ze zdjęciem pasażera, a bez jego podpisu. Zdziwieni budzie więc fakt, iż ZTM ogłosił przetarg na 700 tys. kart z miejscem na podpis.

- Do końca roku pasażerowie mogą wyrabiać okresowe bilety imienne z podpisem, potrzebujemy więc jeszcze takich kart. A poza tym bilety ze zdjęciem również można wyrabiać na takich kartach. Pasek z podpisem zostaje po prostu pusty - powiedział Krajnow.


Autor: (źródło: Konrad Majszyk, Życie Warszawy, 18.08.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.