baner
baner
baner
PIOMAR Środowiska dla elektroniki

Fotogaleria

galeria
Konkurs Mam Talent 2015

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Nowa stacja metra

Warszawskie metro przymierza się do budowy drugiej stacji technicznej Mory wraz z linią między Dworcem Wileńskim a rondem Daszyńskiego. Wagony miałyby tam dojeżdżać torami należącymi do PKP.

Podczas, gdy przed Krajową Izbą Odwoławczą walczą prawnicy koncernów Acciona, Astaldi i China Overseas o to, kto zbuduje drugą linię metra między rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim, w ratuszu trwają dyskusje, gdzie pociągi będą miały swoją bazę. Obecnie składy stają pod Lasem Kabackim.

– Obsługa pociągów metra dla linii pierwszej i centralnego odcinka drugiej nie pomieści się na stacji techniczno-postojowej Kabaty. Jednocześnie z drugą linią powinniśmy budować drugą stację techniczną w Morach – powiedział Jerzy Lejk, prezes Metra Warszawskiego.

Może się to wydać zaskakujące, gdyż w styczniu Metro Warszawskie podpisało, wartą 59,7 mln zł, umowę na budowę tzw. południowej głowicy na stacji technicznej Kabaty. Ma to być drugi wjazd zajezdni zwiększający jej przepustowość i umożliwiający eksploatację dwóch krzyżujących się tu linii. Okazuje się jednak, że przepustowość będzie i tak za mała.

Aby obsłużyć drugą linię ratusz musi kupić nowy tabor. W tym celu Metro Warszawskie przygotowuje megaprzetarg na 35 nowych pociągów, czyli 210 wagonów. Obsłużą one centralny odcinek drugiej linii, oraz zasilą pierwszą. Miasto oblicza, że po otwarciu drugiej linii lawinowo wzrośnie ruch na pierwszej, co da łącznie 450 wagonów.

techniczno-postojowa stacja w Morach to pola na południe od ul. Połczyńskiej – na granicy Warszawy i Ożarowa Mazowieckiego. Jak przyznają oficjele, rychła budowa stacji technicznej Mory ma sens, jeśli w krótkim przewidywalnym czasie po otwarciu odcinka centralnego metro zostanie wydłużone na zachód: z ronda Daszyńskiego przez Wolę i Bemowo – pod ul. Górczewską – właśnie do stacji Mory. Do niej dojadą wówczas puste pociągi (ostatni pasażerowie mają wysiadać na stacji Chrzanów, tuż za ul. Lazurową). Z kolei wiceprezydent Jacek Wojciechowicz twierdzi, że druga linia między rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim będzie gotowa przed końcem 2013 roku (optymistyczny, ale wątpliwy plan). Dla odcinka zachodniego do Bemowa i stacji Mory nie ma nawet harmonogramu. Kiedy ruszy budowa – nie wiadomo.

Jest tylko problem z dojazdem pociągów do zajezdni w Morach, przed powstaniem zachodniego „wąsa” drugiej linii.

– W pierwszej fazie funkcjonowania drugiej linii do stacji Mory mielibyśmy dostęp dzięki infrastrukturze kolejowej. Pociągi metra nie jeździłyby w ten sposób codziennie, ale np. tylko na ważniejsze przeglądy – informuje prezes Lejk.


Autor: (źródło: Konrad Majszyk, Życie Warszawy, 21.06.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.