baner
baner
baner
Faiveley Transport Polska Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Oczekiwanie na szybszą kolej do stolicy

Kolejarze zamierzają, po modernizacji trasy z Trójmiasta do Warszawy, zmienić przepisy, aby umożliwić szybszą jazdę "zwykłym" pociągom. To chyba jedyne wyjście, bo na najszybsze składy - z tzw. wychylnym pudłem - kolei nie stać.

Unowocześnienie linii z Trójmiasta do Warszawy kosztuje 3 mld zł. zakończyć się ma w 2013 r., i wcale nie jest powiedziane, że przyniesie oczekiwane efekty.

Wynika to z faktu, iż PKP Intercity w przetargu na zakup nowych pociągów nie uwzględniła wymogu tzw. wychylnego pudła (podrożyłoby to inwestycję o ok. 20 proc.), czyli mechanizmu umożliwiającego wagonom przechylanie się na łukach. Dzięki temu rozwiązaniu możliwa jest jazda z większą prędkością niż w przypadku składów tradycyjnych. Linia z Gdańska do Warszawy jest miejscami bardzo kręta, więc nawet po jej modernizacji klasyczne pociągi nie będą mogły się wszędzie rozpędzić do 200 km/h. Na odcinku między Iławą a Działdowem ostre łuki ograniczą prędkość do 120 km/h. Wyjściem z sytuacji miało być właśnie wychylne pudło - wg wyliczeń ze Studium Wykonalności modernizacji magistrali, taki pociąg z Gdańska do Warszawy Wschodniej jechałby szybciej od "zwykłego" o 20 minut (czyli 2 godz. 13 min.).

Przewoźnik jednak podważał te wyliczenia, zaznaczając też, że decyzja w sprawie wychylnego pudła ma być podjęta wiosną. Ta jednak jeszcze nie zapadła. Zorganizowano za to, kilka dni temu, spotkanie prezesów wszystkich kolejowych spółek związanych z modernizacją linii Trójmiasto-Warszawa i wiceministra infrastruktury Juliusza Engelhardta. Na meetingu jednak żadna konkretna decyzja dotycząca tematu wychylnego pudła nie padła. Dziś jest już pewne, że takich pociągów PKP Intercity nie kupi, ale są za to deklaracje, że zmienią się przepisy, które regulują dopuszczalne prędkości pociągów podczas pokonywania zakrętów. - Obecnie obowiązujące w Polsce normy dotyczące tzw. przyspieszenia bocznego, czyli prościej mówiąc przeciążeń na łukach, są jednymi z najsurowszych w Europie - powiedział Andrzej Wach, prezes PKP S.A.

Po zmianie przepisów, pociągi klasyczne nie musiałyby hamować na łukach tak często jak dziś, co skróciłoby podróż. Podczas ubiegłotygodniowego spotkania zaprezentowano najświeższe wyliczenia możliwego czasu przejazdu pociągów bez wychylnego pudła na trasie z Gdańska Głównego do Warszawy Wschodniej. Miałby on wynieść 2 godz. i 20 minut (dziś - gdy trwa remont trasy z Gdańska do Warszawy jedziemy ok. 5 godz.).

Modyfikacja przepisów ma nastąpić po zakończeniu odpowiednich badań, które, zgodnie z zapewnieniami kolejarzy, mają się odbyć jeszcze w tym roku.


Autor: (źródło: Michał Tusk, Gazeta Wyborcza Trójmiasto, 14.06.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.