baner
baner
baner
P.U. Jarex Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Opłaty za czyste dworce

Opłata dworcowa pobierana od przewoźników kolejowych to nowość, którą Ministerstwo Infrastruktury zamierza wprowadzić już w I kw. 2010 r. Logika podpowiada, iż kosztami obarczeni będą w efekcie podróżni, dla których pociechą może być finansowanie z tych środków modernizacji obiektów dworcowych.

- Wstydzę się za stan dworców kolejowych w Polsce. - powiedział Juliusz Engelhardt, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej. Z ich fatalnego stanu zdaje sobie sprawę każdy Polak. Na remont czekają często już kilkadziesiąt lat.

Zmiany, które chce wprowadzić resort infrastruktury wymagają środków, a pomysł jak je uzyskać już jest. - Już w I kw. 2010 r. planujemy wprowadzenie specjalnej opłaty dworcowej. Każdy przewoźnik będzie musiał wnieść opłatę za to, że korzysta z dworca - dodaje. Zebrane pieniądze następnie trafiałyby do spółki zarządzającej dworcami (rozważane jest utworzenie odrębnego podmiotu PKP Dworce Kolejowe), która inwestowałaby je w remonty i modernizacje stacji. - mówi Engelhardt.

Na to, że przewoźnicy z własnej kieszeni pokryją dodatkowe koszty, podróżni nie mają co liczyć. Linie lotnicze postępują podobnie. Jak twierdzi Engelhardt, niewielka dodatkowa opłata to stosunkowo mała cena za planowaną znaczną poprawę jakości świadczonych usług. - Niech każdy pasażer dorzuci złotówkę, to rocznie uzyskamy 300 mln zł na remonty. - argumentuje wiceminister.

Przewoźnicy sprawy na razie nie komentują. - Ciężko nam się ustosunkować do tego pomysłu, nie znamy szczegółów. - mówi Piotr Olszewski, rzecznik spółki samorządowej Przewozy Regionalne. Kolejarze chcą zadbanych dworców, lecz obawiają się, że dodatkowe koszty mogą zniechęcić podróżnych

Zdaniem ministerstwa opłaty są konieczne. - Za dziesięć lat program modernizacji dworców zmieni Polskę. - tłumaczy Engelhardt. Środki z budżetu i PKP to jednak za mało.

Do PKP S.A. należy ponad tysiąc czynnych dworców kolejowych. - Tylko na to, by te dworce doprowadzić do początkowego stanu, potrzeba 3-4 mld zł. Aby je rozbudować i unowocześnić, potrzeba kilka razy więcej pieniędzy. - mówi Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA.

W 2010 r. na dworce ma iść 250 mln zł. Z tego, po raz pierwszy, 102 mln mają pochodzić z budżetu państwa. - Za te pieniądze remontowane będą dworce w Gdyni, Wrocławiu i Krakowie. - zapowiada Engelhardt. Ogółem remonty mają być przeprowadzone na 30 dworcach.

Miało być więcej, ale przeszkodą jest kryzys. Budując dworce połączone z powierzchniami handlowymi czy biurowymi, PKP chciała współpracować z prywatnymi firmami. Z prywatnych środków sfinansowana miała być budowa 12 dworców. - Ale przyszedł kryzys i teraz szansę na realizację w ten sposób mają już tylko trzy z planowanych wcześniej projektów - Katowice, Warszawa Zachodnia oraz Poznań. - mówi Engelhardt.


Autor: (źródło: Leszek Baj, wyborcza.biz, 14.12.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.