baner
baner
baner
Elmontaż Sp. z.o.o.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Peron na zielonogórskim dworcu odcięty

Pani Małgorzata, czytelniczka Gazety Lubuskiej, poinformowała, iż podziemne przejście jest zamknięte, a na terenie dworca nie ma informacji którędy można się poruszać. Natomiast na torach widnieje tabliczka „Przejście wzbronione!”.

Od czasu rozpoczęcia remontu peronu drugiego jedyne wyjście, które znaleźli podróżni to przechodzić przez tory.- Jest to bardzo niebezpieczne, szczególnie rano i wieczorem! Przejścia podziemne są zaklejone żółto- czarną taśmą. - pisze czytelniczka.

- Sama widziałam, jak ludzie wracając wieczorem z dalekich podróży, po omacku próbowali przedostać się przez nie na siłę. Albo biegali na przełaj przez szyny z wielkimi bagażami- mówi pani Marta udająca się w podróż do Szczecina.

Oprócz tego, nie licząc zamkniętego przejścia podziemnego na terenie dworca, nie ma żadnej informacji jaką drogą można bezpiecznie przedostać się na drugą stronę. Natomiast w miejscu, po którym intuicyjnie poruszają się pasażerowie widać wyraźnie białą tabliczkę - Przejście Wzbronione.

Jak informuje pani Małgorzata, nikt jej nie podpowiedział co zrobić. A podczas wysiadającego z pociągu tłumu ludzi żadnego pracownika, który nadzorowałby przejście, nie było.

- Z naszej strony mogę zapewnić, że przejście, które podróżni wybrali jest bezpieczne. Ta wytyczona na torach droga jest rozwiązaniem tymczasowym, na czas remontu - mówi Mirosław Skubiszyński, z-ca dyrektora ds. eksploatacji PKP Polskich Linii Kolejowych. Dodaje, że o bezpieczeństwo tego przejścia dbają dyżurni ruchu. - Na pewno pociąg w nikogo nie wjedzie! Pasażerowie mogą spokojnie korzystać z tej ścieżki. Ruch jest cały czas kontrolowany i regulowany, szczególnie, że z powodu napraw na 2. peronie jest dodatkowo zamknięty jeden z torów. Maszyniści są nieustannie instruowani z dyżurki, co robić - zapewnia.

Skoro więc tory można przekraczać, to po co tam informacja, że jest to zabronione? - To nasze niedopatrzenie, za które serdecznie przepraszamy. Musimy ją czymś przesłonić i niezwłocznie tego dokonamy - wyjaśnia Skubiszyński.


Autor: (źródło: Rita Wojtczak, Gazeta Lubuska, 20.08.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.