baner
baner
baner
ZAKŁAD USŁUG TABOROWYCH „REMTRAK” Spółka z o.o.

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

PKP musi zwracać za niewykorzystany bilet

Czasami z powodu tłoku nie udaje nam się wejść do pociągu. W takiej sytuacji, mimo zdarzających się odmów w kasie, przysługuje nam prawo do zwrotu kosztów za cały bilet. W takiej sytuacji znalazł się czytelnik jednej z gazet, który opisał swój przypadek. Mianowicie 3 maja nie zdołał wejść do przepełnionego pociągu PKP Przewozy Regionalne relacji Drezno – Zgorzelec. Podstawiono więc autobus szynowy, ale tylko z jednym członem, liczącym zaledwie 128 miejsc siedzących. Siłą rzeczy spora część pasażerów domagała się zwrotu za niewykorzystany bilet. Kasy PKP pobrały jednak 15-procentową opłatę manipulacyjną.

- Przecież nie pojechałem pociągiem nie z mojej winy, dlaczego mam za to płacić? - irytuje się czytelnik.

Jak się okazuje po analizie kolejowych przepisów opłata manipulacyjna może być potrącona przy zwrocie biletu tylko w przypadku, gdy winnym zwrotu jest pasażer, czyli w sytuacji, gdy np. spóźnimy się na pociąg lub zrezygnujemy z podróży z własnej woli. Wtedy należy pokryć koszty wynikające z odstąpienia od umowy.

- W tej sytuacji bez wątpienia zawinił przewoźnik. Ale w pierwszym momencie kasjer nie wie, jaka jest przyczyna zwrotu biletu i dlatego zgodnie z procedurą chce pobierać opłatę manipulacyjną. Pasażerowie, od których taka opłata została pobrana, powinni się zgłaszać do naszego biura po całkowity zwrot kosztów. Należy w tym celu skontaktować się osobiście, telefonicznie, można też wysłać do nas maila lub złożyć oficjalny wniosek. Zapewniam, że klienci w nie będą mieli problemów z odzyskaniem pieniędzy - poinformował Andrzej Piech, wicedyrektor Dolnośląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.

Natomiast autobus szynowy był tak krótki, gdyż…- Pociąg, który w Węglińcu był o 19.12, powinien składać się z dwóch autobusów szynowych, jednak jeden z nich uległ awarii. Niestety nie mogliśmy podstawić zamiast niego innego wagonu, gdyż mamy za mało wagonów z homologacją niezbędną do jazdy na tej trasie - wyjaśnia Andrzej Piech.


Autor: (źródło: Katarzyna Łazarska, Gazeta Wyborcza, 12.05.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.