baner
baner
baner
ATC s.c. W.I.D. Kaczmarek

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

PKP nie popuszcza rowerzystom

Marcin Karkowski – czytelnik - doświadczył, że kolej staje się coraz mniej przyjazna wobec cyklistów. Na długi weekend zaplanował wyprawę rowerową, więc zapytał w kasie czy może zabrać do pociągu rower. - Okazało się, że nie, jeśli kupię tzw. bilet podróżnika na pociągi pospieszne albo weekendowy na ekspresowe. To jakaś głupota. Jeszcze do niedawna było to dozwolone. Teraz wiele osób może w ogóle zrezygnować z wyprawy koleją – mówi zirytowany pan Marcin.

Spółka PKP Intercity, która obsługuje dalekobieżne pociągi każe płacić rowerzystom jak za bilet normalny. Skutek jest taki, że przejazd w dwie strony wychodzi bardzo drogo i dla wielu staje się nieopłacalny. Np. za bilet z Warszawy do Zwierzyńca na Roztoczu i z powrotem zapłacimy 100 zł plus 18 zł za rower. Dzięki weekendowemu biletowi podróżnika przejazd kosztowałby o 35 zł mniej.

Decyzja o obciążeniu rowerzystów dodatkowymi opłatami zapadła po niedawnym przejęciu pociągów pośpiesznych przez PKP Intercity. Jest to o tyle zastanawiające, że często w reklamach spółka zachęca rowerzystów do wyprawy koleją. Dlaczego więc jednocześnie wprowadza ograniczenia. Spółka odpowiada, iż boi się natłoku rowerzystów, którzy mogliby być niezadowoleni z warunków przewozu swojego sprzętu. - Specjalne przedziały do tego celu mamy tylko w części naszych składów. Poza tym miejsce na rowery jest przy drzwiach w pierwszym lub w ostatnim przedsionku pociągu. W taki sposób nie da się ich przewozić na dużą skalę Postaramy się systematycznie zwiększać liczbę rowerowych przedziałów. - informuje Paweł Ney, rzecznik spółki PKP Intercity. Wytłumaczyć jednak nie zdołał dlaczego rowerzyści nie mogą kupować biletów weekendowych na pociągi, w których są wydzielone miejsca na rowery.

- Takie działanie może odstraszyć rowerzystów od podróży pociągiem. Wygląda to tak, jakby spółka Intercity przekazywała komunikat: rowerzyści nie jedźcie koleją, wybierzcie raczej samochód. To jakiś dziwny antymarketing - zauważa Jakub Majewski z Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei.

Na przeciwległym biegunie znajdują się Koleje Mazowieckie,  prowadzące bardziej prorowerową politykę. W pociągach tej spółki od 25 kwietnia do 4 października rowery można przewozić za darmo.


Autor: (źródło: Krzysztof Śmietana, Gazeta Wyborcza Stołeczna, 30.04.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.