baner
baner
baner
ELMARK Automatyka Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Czystość na kolei w Polsce

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

PKP PLK może ograniczyć połączenia

Zagrożony zamknięciem odcinek Tczew - Laskowice Pomorskie jest jednym z najważniejszych nie tylko w regionie, ale i w całym kraju. Kursują nim pociągi z Trójmiasta do Łodzi, Poznania i Wrocławia. Nie wszyscy jednak wierzą w realność zagrożenia. - Te linie nie zostaną zamknięte, jest to straszak ze strony PKP PLK, żeby władze znalazły pieniądze na remonty. Można zmniejszyć prędkość do 20 km/h i tak jeździć przez długie lata. Ale pytanie, kto będzie chciał jeździć pociągiem z taką prędkością? W takiej sytuacji najbardziej cieszy się GTC, właściciel autostrady A1 – twierdzi Marcin Kamola z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Trzy godziny obecnie zajmuje przejazdu pociągiem pospiesznym z Bydgoszczy do Gdańska (160 km). pociągi towarowe jeżdżące do portów zniszczyły torowisko. Tor w przeciwną stronę jest w lepszym stanie (przejazd do Bydgoszczy jest krótszy o ok. 40 min).

To, że spółka liczy się z zamknięciem na niektórych odcinkach toru w kierunku Trójmiasta potwierdza Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK. Daje on do zrozumienia, że opublikowanie mapy linii zagrożonych zamknięciem to próba wywarcia presji na władze: - Wówczas drugi tor szybko ulegnie degeneracji

Zbadanie możliwości szybkiego znalezienia pieniędzy na remont linii Tczew-Laskowice zapowiada Stanisław Lamczyk, pomorski poseł PO i członek sejmowej Komisji Infrastruktury. Zamknięcie grozi także linii Lębork-Łeba i Kościerzyna-Chojnice.

Wszystko jednak wskazuje na to, iż tylko jedna z zagrożonych linii na Pomorzu doczeka się remontu przed Euro 2012. A ma to być krótki odcinek Gdynia Gł. - Gdańsk Osowa. Niebawem ma to być fragment Kolei Metropolitalnej. Przez Osowę pociągi będą jeździć z Gdyni do lotniska w Rębiechowie. Odcinek Gdynia - Rębiechowo prawdopodobnie będzie otwarty przed Euro 2012. Natomiast odcinek z Rębiechowa do Gdańska prawie nie doczeka się przed mistrzostwami otwarcia.

Wyremontowana zostanie także, przed Euro 2012, cała magistrala kolejowa z Trójmiasta do Warszawy - pociągi na tej trasie będą kursować z prędkością 160 km/h. Ale wiadomo już, że PKP nie zdążą z montażem specjalnych systemów sterowania ruchem, co podniosło by prędkość do 200 km/h.

SKM także planuje inwestycje przed mistrzostwami. Ma powstać nowy przystanek Gdańsk Śródmieście. Budowa ma trwać 3 lata. W kwestii linii zagrożonych to np. remont trasy Bydgoszcz - Laskowice - Tczew jest planowany po Euro 2012.

Aktualnie prace prowadzone przez PKP są doraźne. Polegają one na wymianie najbardziej zniszczonych szyn. Master Plan dla Kolei do 2030 r. zakłada, że w przyszłości prędkości maksymalne na linii Tczew - Bydgoszcz, tak jak na trasie do Warszawy mają wynosić 200 km/h. Na razie brak danych dotyczących modernizacji takich linii jak Kościerzyna - Chojnice czy Lębork – Łeba.

Oto fragment debaty, który przytaczamy za Dziennikiem Bałtyckim, a która odbyła się 19 lutego w redakcji tejże gazety.

Leszek Lewiński, Zakład Linii Kolejowych PKP PLK w Gdyni: Stan infrastruktury na Pomorzu nie jest zły. Na linii do Warszawy czas przejazdu ekspresów przez teren woj. pomorskiego zmniejszył się raptem o kilka minut, bo prędkość pomiędzy Gdańskiem a Pszczółkami spadła ze 120 do 100 km/h. Od Tczewa do Nasielska prędkość wynosi 120 km/h i nigdy większej nie było. Problemem jest odcinek pomiędzy Nasielskiem a Warszawą. Na kierunku szczecińskim, na odcinku do Lęborka, jest prędkość 120 km/h, której nie było nigdy wcześniej. Na znacznej części linii Reda-Hel jeździ się 80 km/h, wcześniej było to maksymalnie 60 km/h. Na prawie całej linii Gdynia-Kościerzyna jeździ się 100 km/h, na odcinku pomiędzy Osową a Gdynią Gł. podnieśliśmy prędkość z 60 do 80 km/h. W kilku miejscach, zwłaszcza na torze w kierunku Gdyni, pojawiają się ograniczenia do 30 km/h. I to powoduje irytację, bo pociąg zwalnia na ostatnim odcinku, kiedy pasażer chce już wysiąść. I narzeka na niską prędkość, choć średnio biorąc nie jest ona zła.

Paweł Rydzyński: Piętą achillesową zdaje się być linia Tczew-Bydgoszcz.

Leszek Lewiński: W woj. kujawsko-pomorskim prędkość miejscami wynosi 40 km/h, u nas udaje się utrzymać 80 km/h. Sosnowe podkłady osiągnęły ponad 20 lat, szyny przeniosły 600 mln ton brutto i w myśl przepisów należy je natychmiast wymienić. W przypadku dużych mrozów trzeba się liczyć z drastycznymi ograniczeniami prędkości.

Mieczysław Struk, wicemarszałek woj. pomorskiego: Jest dużo do zrobienia. W wielu wypadkach skupiamy się na przewoźnikach, rozkładach i taborze. A o tym, że podróżny wybiera pociąg, decyduje czas podróży, który jest uzależniony od stanu torów.


Autor: (źródło: Paweł Rydzyński, Dziennik Bałtycki, 25.04.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.