baner
baner
baner
Izba Gospodarcza Transportu Lądowego

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Pomysły na trójmiejską Kolej Metropolitalną

Najlepszy wariant Kolei Metropolitalnej w Trójmieście nadal jest poszukiwany. Wciąż ulega modyfikacjom pomysł akceptowany przez wszystkie zainteresowane strony, czyli budowa wspólnego odcinka dla tramwajów i pociągów.

Wyglądało na to, że kompromis wypracowano. Zadowolony miał być marszałek, który stawiał na połączenie kolejowe, jak również optujący za budową tramwaju gdańscy urzędnicy. Miał to być tzw. wariant trasy 3a, przewidujący, że na odcinku KM od ul. Abrahama, przez ul. Rakoczego, aż do lotniska w Rębiechowie kursować będą wspólnie tramwaje i szynobusy. Wyższość tej koncepcji nad innymi miało potwierdzić studium wykonalności przygotowywane przez niemiecką firmę IVV.

Jednak termin oddania studium przesuwany jest z miesiąca na miesiąc. Obecnie mówi się o grudniu br., a pomysły wciąż się zmieniają. Wg obecnej wersji, wspólna część trasy zostanie skrócona i będzie przebiegać wyłącznie między pętlą przy ul. Abrahama, a ul. Rakoczego na Morenie. Dalej, do lotniska, pojedzie już tylko pociąg.

- Trasa od przyszłej stacji Rakoczego do Portu Lotniczego ma dłuższe odcinki między przystankami. Średnia prędkość, jaką będzie mógł tam rozwinąć pociąg, będzie znacznie wyższa, niż w przypadku tramwaju – argumentuje Krzysztof Rudziński, dyrektor departamentu koordynacji projektów województwa w Urzędzie Marszałkowskim

W 2015 r., tj. na samym początku istnienia KM, całą trasę obsługiwałby wyłącznie tabor kolejowy. Dopiero 2-3 lata później Gdańsk kupiłby specjalne, budowane na zamówienie, hybrydy tramwajowo-kolejowe.

- Żeby nie obciążać wyłącznie kieszeni miasta takim zakupem, w ramach drugiego etapu rozbudowy Kolei Metropolitalnej moglibyśmy zrobić elektryfikację i zakupić tabor przy współfinansowaniu z Unii Europejskiej – przekonuje dyrektor departamentu.

Hybryd nie można od razu puścić na tory używane przez kolej, gdyż nie ma przepisów umożliwiających koegzystencję obu środków transportu na jednej trasie.

Przyglądający się (z ramienia Unii Europejskiej) tworzeniu planów KM Eksperci z Jaspersa, sugerują, że nawet przez pięć lat nie uda się w Polsce wprowadzić nowych uregulowań pozwalających na poruszanie się tramwajów i pociągów po tych samych torach. - To bzdura. Rozmawiałem z prezesem Urzędu Transportu Kolejowego i wiem, że takie przepisy można wprowadzić w przeciągu półtora roku. – mówi dyrektor Rudziński.

Jeśli nawet jednak procedura zmiany przepisów trwałaby dłużej, to i tak do 2015 r. powinna się zakończyć.

Jak widać stopień skomplikowania tego projektu, a także ścieranie się różnych interesów chwilami przytłaczają urzędników i ekspertów zaangażowanych w tę inwestycję. Miejmy nadzieję, że wybieranie najlepszego wariantu KM nie przedłuży się na tyle, że unijne dofinansowanie będzie stracone.


Autor: (źródło: Michał Brancewicz, trójmiasto.pl, 02.10.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.