baner
baner
baner
ARROW ELECTRONICS POLAND

Fotogaleria

galeria
Czystość na kolei w Polsce

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Problem dworcowego zegara

Na budynku sosnowieckiego dworca kolejowego zegar przestał odmierzać czas. O naprawie na razie nic nie słychać, bo nikt się do niego nie przyznaje.

Od kilkunastu już dni wskazówki na budynku pokazują za pięć dziewiąta. Tym samym sprawiają kłopot podróżnym. Np. pan Krzysztof Stokłosa z Sosnowca spóźnił się na ważne zebranie, gdyż nieopatrznie spojrzał na zegar. - Do odjazdu pociągu miałem jeszcze trochę czasu, postanowiłem więc skoczyć do kiosku. Na peronie okazało się jednak, że coś jest nie tak. Był pusty jak nigdy. Dopiero kasjerka powiedziała mi o awarii zegara – mówi dodając, że mechanizm szybko powinien zostać naprawiony, bo zamiast pomagać wprowadza wszystkich w błąd.

- Owszem, trzeba usunąć usterkę - powiedziała Jolanta Michalska, rzeczniczka prasowa katowickiego Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP. Nie wie jednak, kto miałby to zrobić. - Ani budynek, ani zegar nie są już nasze. Zostały przekazane Zakładowi Linii Kolejowych - dodaje.

Jednak ZLK także się do niego nie przyznaje. - Oficjalnego przekazania budynku jeszcze nie było, więc za prawidłowe funkcjonowanie zegara w dalszym ciągu odpowiadają PKP Nieruchomości - uzasadnia Janusz Żmuda, dyrektor katowickiego Zakładu Linii Klejowych. - Niech zegar naprawi firma, która go tu parę lat temu zamontowała - proponuje Michalska. Firma ubezpieczeniowa Uniqa z Łodzi, która ofiarowała zegar jest tą propozycją zaskoczona. - To prawda, że zegar dzięki nam trafił w 2004 roku na fasadę dworca. Chcieliśmy ludziom ułatwić życie - mówi Anna Sekusiewicz z działu marketingu firmy. Jednocześnie dziwi się, że za prezent ma odpowiadać ofiarodawca. - Dwa lata temu doszło do podobnej sytuacji. Na naprawę zegara wyłożyliśmy wtedy 1,5 tys. zł. Teraz już nie chcemy tego robić. Z moich informacji wynika zresztą, że zegar wcale nie jest zepsuty. Nie działa, bo administrator nie zapłacił za prąd - dodaje.

W PKP Nieruchomości nie potwierdzają jednak tej informacji. Jak przekonuje Michalska, spółka wszelkie rachunki reguluje na bieżąco, a delikatny mechanizm musiał uszkodzić jeden z pracujących na dworcu robotników.

Ostatecznie do naprawy zegara zobowiązał się katowicki Zakład Linii Kolejowych. - Zrobimy to przy remoncie z okazji planowanej za rok przeprowadzki. Nie wcześniej jednak niż za dziewięć miesięcy - informuje dyrektor Żmuda.

Do tego czasu trzeba nosić z sobą zegarek. - Przecież każdy z nas ma albo swój zegarek, albo komórkę. A jak nie, to jest jeszcze zamontowany przez nas duży zegar przy ulicy Modrzejewskiej - powiedział Grzegorz Dąbrowski, rzecznik prasowy sosnowieckiego magistratu.


Autor: (źródło: Milena Nykiel, Gazeta Wyborcza Katowice, 09.08.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.