baner
baner
baner
Dellner Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Problemy kolei to problemy Polaków

Wszyscy korzystający z pociągów w Polsce nie mają najlepszej opinii o Polskich Kolejach Państwowych. A z roku na rok na kolei jest coraz gorzej. Wagony się starzeją, z rozkładów znikają połączenia. Szans na poprawę też nie widać, ponieważ na to trzeba pieniędzy, a tych, jak twierdzi PKP, nie ma.

Agnieszka Kłosowska (23 l.) z Szepietowa na Podlasiu musi codziennie jeździć pociągiem.

– Studiuję w Białymstoku i dojeżdżam koleją. Nie mam innej możliwości. Jeszcze nie zdarzyło się, by pociąg przyjechał punktualnie – mówi zdruzgotana studentka.

Stan wagonów jest, delikatnie mówiąc, nieciekawy. – Zawsze jest w nich brudno. Latem panuje upał, zimą mróz, aż szyby zamarzają – wylicza dziewczyna.

– Ponad 60 procent taboru ma ponad 30 lat! Jeśli państwo nie kupi nowych wagonów, to PKP także tego nie zrobi, bo kolei na to nie stać. Jeździmy przestarzałym sprzętem, a tory są w fatalnym stanie. W niektórych miejscach trzeba zwalniać nawet do 20 kilometrów na godzinę. Niestety, najbardziej cierpią na tym pasażerowie PKP – mówi Jerzy Grodzki, kierownik pociągu z Białegostoku. I wylicza: jeden nowy wagon kosztuje około 1 mln zł. Lokomotywa to już koszt 4 mln złotych.

Na remonty na dworcach kolejowych PKP również nie stać. Stacje jednak wymagają odnowy, gdyż odstraszają brudnymi, zdewastowanymi poczekalniami. W Siemiatyczach toaleta jest nadal na zewnątrz, a w Cisówce stoi jedynie drewniana buda, natomiast rozkład jazdy napisany jest tu odręcznie. Co czwarty się spóźnia, a w niektórych miejscach lokomotywy ciągną składy w ślimaczym tempie.

– Na skutek wieloletnich zaległości w finansowaniu napraw i remontów linii kolejowych, na wielu z nich są odcinki, gdzie prędkość pociągów musieliśmy ograniczyć nawet do 20 kilometrów na godzinę – przyznaje Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP. Pociesza jednak wiadomością, że w niektórych miejscach pociągi mogą mknąć już 160 km/h.

- Tak szybko możemy na większości trasy z Warszawy do Krakowa i Katowic oraz Poznania - mówi Łańcucki.

Słaba to jednak pociecha. Pozostaje tylko nadzieja, że kondycja polskich kolei ulegnie poprawie.


Autor: (źródło: Fakt.pl, wp.pl. 13.12.2010)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.