baner
baner
baner
ABB Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Program autostradowy zależny od PKP PLK

Za utrzymanie i unowocześnianie linii kolejowych w Polsce odpowiedzialne są PKP Polskie Linie Kolejowe. Na remonty w zeszłym roku przeznaczono około 3,1 mld zł. W roku bieżącym planowano w sumie 3,6 mld zł (na drogi miało być przeznaczone ponad 30 mld zł). Kwota na kolei stoi jednak pod znakiem zapytania. Źródła inwestycji finansowanych przez PLK to fundusze unijne, środki z budżetu państwa, z Funduszu Kolejowego, albo środki własne. Kłopotem jest jednak to, że kryzys na rynku kolejowym spowodował drastyczną obniżkę przychodów PLK od przewoźników kolejowych.

- W zeszłym roku mieliśmy około 700 mln zł na inwestycje ze środków własnych, w tym liczymy na 300 mln, ale jeśli sytuacja w PKP Cargo będzie się pogarszać, to możemy i tego nie uzyskać. Wszyscy przewoźnicy obecnie są nam winni ponad 500 mln zł – informuje Zbigniew Szafrański.

Fundusze unijne z programu operacyjnego "Infrastruktura i środowisko" to źródła, z których mają być wyremontowane największe i najistotniejsze szlaki kolejowe. Razem z wkładem własnym, do 2015 roku, ma to kosztować około 30 mld zł. - Chcemy zakończyć ten program widocznymi efektami, wyremontować niektóre połączenia w całości - mówi Szafrański.

Ma to wystarczyć na modernizację m.in. trasy Warszawa - Gdynia (nawet do prędkości 200 km/godz.), Warszawa - Łódź, Warszawa - Kielce, Poznań - Wrocław czy Poznań - Szczecin.

To jednak nie koniec potrzeb. W kraju znajduje się około 19 tys. linii kolejowych (27,6 tys. km torów). Przy aktualnym poziomie finansowania infrastruktury, jak uważa Zbigniew Szafrański, do 2015 r. zamknięte może być aż 7,5 tys. km torów. - Do końca tego tygodnia będę miał gotowy plan modernizacji do 2013 r. linii niefinansowanych ze środków europejskich. Potrzeba na to dodatkowo około 4 mld zł - powiedział Szafrański.

Modernizacja linii na Dolnym Śląsku (Wrocław - Wałbrzych - Jelenia Góra czy Wałbrzych – Kłodzko) może być jego zdaniem najważniejsza bo również wpływa na autostrady. - Jeśli nie naprawimy tych linii, nie będziemy mogli wywieźć kruszyw z Dolnego Śląska i zagrożony będzie cały program autostradowy. Pamiętajmy, że na kilometr autostrady potrzebne jest 100 tys. ton tłucznia - tłumaczy Szafrański.

Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR także optuje za zwiększeniem funduszy na modernizacje infrastruktury kolejowej. - Rząd musi znaleźć większe pieniądze na koleje, chyba że chce rzeczywiście doprowadzić do zamknięcia 7 tys. km torów - twierdzi Furgalski. Ale uważa także, że PKP PLK powinna się oddzielić od Grupy PKP, obniżyć stawki dostępu do torów i ograniczyć koszty własne działalności. A takie działania już zostały podjęte. Jak przewiduje Prezes Szafrański zakończenie tego procesu mogłoby nastąpić w drugiej połowie przyszłego roku.


Autor: (źródło: Leszek Baj, Gazeta Wyborcza, 21.04.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.