baner
baner
baner
ZUE S.A.

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Protest przegranych o drugą linię metra

Jak informuje Tomasz Andryszczyk, rzecznik urzędu miasta, w ciągu najbliższych dni zostanie podpisany jeden z największych tramwajowych kontraktów w Europie. Będzie on wart 1,5 mld zł. Miejska spółka zaoszczędzi na nim 300 mln zł - wybrała najtańszą ofertę bydgoskiej Pesy. Decyzja była co prawda oprotestowana przez konsorcjum francuskiego Alstomu, ale po odrzuceniu sprzeciwu przez komisję przetargową nie odwoływało się już dalej do Urzędu Zamówień Publicznych. Obecnie trzeba więc jeszcze poczekać około dwóch tygodni na przeprowadzenie kontroli dokumentacji przetargu, i jeśli ta nie wykryje żadnych nieprawidłowości to będzie można podpisywać umowę z dostawcą. Dzięki jej realizacji do końca 2013 r. na warszawskie ulice wyjedzie 186 nowoczesnych przegubowych wagonów, w tym ponad 100 przed rozgrywkami Euro 2012.

Większych zawirowań nie było także w przypadku przetargu na budowę ogromnego skrzyżowania Al. Jerozolimskich z Łopuszańską. Będzie tu jeden z dojazdów do autostrady A2, rozbudowujących się osiedli w Ursusie, a także do nowej wylotówki z Warszawy w stronę Śląska i Krakowa omijającej Raszyn i Janki. W przetargu wygrała firma Strabag. Podała najlepszą cenę – 160 mln zł, czyli o 20 mln zł mniej, niż przewidywał Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych.

Problemy jednak może mieć najważniejszy obecnie przetarg w Warszawie - na budowę centralnego odcinka drugiej linii metra. Kilka dni temu ogłoszony został zwycięzca - włosko-tureckie konsorcjum firm Astaldi i Gulermak. Ale mimo to prezes konkurencyjnego Mostostalu Warszawa Jarosław Popiołek poinformował, że niedługo wytłumaczy dokładnie, dlaczego uważa, że ratusz podjął błędną decyzję. Konkretniej się wypowiadać nie chciał, i nie wyjaśnił czy to oznacza protest jego firmy. Mostostal oferował prawie 5 mld zł, podczas gdy zwycięskie konsorcjum zażądało 4 mld 117 mln zł. Popiołek zasugerował, że jest to cena zaniżona. Jego firma przedstawiła najkorzystniejszą ofertę (5,8 mld zł) w pierwszym przetargu. Ratusz unieważnił go w zeszłym roku, bo nawet ta cena ponaddwukrotnie przekroczyła kosztorys.


Autor: (źródło: Krzysztof Śmietana, osa, Gazeta Wyborcza Stołeczna, 04.05.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.