baner
baner
baner
PZPHE ELTOM Sp. z o.o. Sp. K.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Przetarg na tramwaje w Poznaniu budzi emocje

Emocje ciągle wzbudza zakup 40 niskopodłogowych tramwajów dla Poznania. 26 marca MPK rozpatrzyło protesty producentów walczących o poznańskie zamówienie. Należąca do HCP Fabryka Pojazdów Szynowych złożyła skargę, że nie dopuszczono jej do przetargu z powodu nie dostarczenia dokumentów potwierdzających doświadczenie w produkcji tramwajów. MPK wymaga sprzedaży 10 niskopodłogowych pojazdów w ciągu ostatnich trzech lat.

- Uwzględniliśmy protest FPS, bo działamy zgodnie z prawem - powiedział Wojciech Tulibacki, prezes MPK. - Wezwaliśmy firmę do uzupełnienia dokumentacji. Ale wiemy, że nie przedstawi zaświadczenia o sprzedaży takich tramwajów, bo go po prostu nie ma - zaznaczył. Jego zdaniem "Cegielski gra na zwłokę i chce pokazać, jaką jest biedną firmą, bo nie może dostać zamówienia we własnym mieście". - FPS działa na niekorzyść MPK, miasta i siebie samej! - podkreślił Tulibacki.

Inne zdanie ma Piotr Szafran, prezes FPS: - Nie gramy na zwłokę. Toczymy spór merytoryczny o to, jak mierzyć doświadczenie producentów. W ciągu ostatnich lat wyprodukowaliśmy 100 różnych tramwajów. Dlatego powinniśmy być dopuszczeni do tego przetargu, ale MPK źle interpretuje przepisy o zamówieniach publicznych. Nie ma czegoś takiego jak tramwaj niskopodłogowy, jest po prostu tramwaj. My potrafimy go wyprodukować i możemy to udowodnić.

- W takim razie powinienem uwzględniać doświadczenie w produkcji tramwajów konnych. Podkreślam, ten przetarg to jedyna szansa na nowe tramwaje na Euro 2012. – Z uporem tłumaczył Tulibacki.

Przewoźnik obawia się kolejnych sprzeciwów Fabryki Pojazdów Szynowych, a w końcu skierowania sprawy do sądu. Nie byłoby to dla Poznania najlepsze. Jeżeli sąd unieważni przetarg i trzeba go będzie ogłaszać od nowa, to tramwajów nie uda się kupić przed Euro 2012. Przy takim scenariuszu miasto straci 156 mln unijnej dotacji.

- Jeśli prawnicy ocenią, że przetarg dla MPK to przegrana sprawa, to nie pójdziemy do sądu. Nie chcemy uprawiać pieniactwa i działać na szkodę miasta – podkreśla Prezes Szafran.


Autor: (źródło: Gazeta Wyborcza Poznań 27.03.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.