baner
baner
baner
ZUE S.A.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Reorganizacja kolei konieczna

Jeżeli PKP PLK SA nie zostaną przekształcone ze spółki akcyjnej w rządową agencję, grozi im bankructwo, a kolejowej infrastrukturze kompletna zapaść. Przed brakiem działań ostrzegają specjaliści z branży kolejowej.

- Koszty działalności spółki PKP Polskie Linie Kolejowe wynoszą ok. 3,5 miliarda złotych. Nowe inwestycje (do 2013 roku prawie 10 mld euro) spowodują, że ta kwota każdego roku będzie się zwiększać o koszty amortyzacji, tj. o blisko pół miliarda złotych rocznie. W 2011 roku będzie to 4,5 mld zł, a w 2012 roku już 5 mld zł – mówi Ireneusz Gójski, szef zespołu doradców Izby Gospodarczej Transportu Lądowego. Zaznacza też, że PKP PLK już teraz brakuje pieniędzy na pokrycie kosztów działalności, nie mówiąc o 5 mld zł, którymi spółka będzie musiała dysponować za kilka lat. A ponieważ PKP PLK są spółką akcyjną, wpływy muszą pokryć koszty. Z kolei budżet państwa nie ma pieniędzy na pokrycie ewentualnych strat, więc zwiększa się amortyzację co oznacza dla klientów duże podwyżki cen dostępu do torów.

PKP PLK zarabia głównie na przewoźnikach towarowych, którzy już teraz się skarżą, że stawki w Polsce należą do najwyższych w Europie.

Korzystanie z torów jest drogie, więc kolej nie ma szans w konkurencji z przewoźnikami samochodowymi. Ponadto przy obecnych stawkach przewozy kolejowe maleją, natomiast przy jeszcze wyższych cenach na torach pozostanie 60 mln ton ładunków masowych, których spedytorzy nie będą w stanie przerzucić na drogi. – Tak małe przewozy nie utrzymają kolejowej infrastruktury – ostrzega Gójski.

Specjaliści z branży są zdania, że finansowanie kolei powinno być rozwiązane tak jak w przypadku budowy i utrzymania dróg krajowych. Minister Infrastruktury Juliusz Engelhardt zapewniał, że będzie dążyło do kapitałowego usamodzielnienia PKP PLK. Nastąpić ono miałoby wtedy, gdy 100 procent akcji spółki będzie należało do Skarbu Państwa. Najpierw powinno się uporządkować własność gruntów, gdyż aktualnie tory są położone są na gruncie należącym do PKP SA, a nakłady ponosi PKP PLK.

Wchodzący w skład doradców TOR Adrian Furgalski jest zdania, że najprostszym rozwiązaniem problemu zarządzania kolejową infrastrukturą jest przekazanie gruntów z PKP SA do Skarbu Państwa, dla którego PLK zarządzałyby liniami kolejowymi, a budżet pokrywał koszty. Rozwiązanie takie zastosowano do utrzymania podstawowej sieci drogowej, tworząc Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.

– To najprostsze rozwiązanie z punktu widzenia prawnego, które pozwoliłoby szybko uporządkować sytuację – uważa Furgalski.

Są też inne sposoby przekształcenia PKP PLK, np. przekazanie przez PKP SA gruntów aportem do PLK, a nie do Skarbu Państwa. Zdaniem Furgalskiego z powodów prawnych taki proces będzie skomplikowany i kosztowny. – Poza prawnikami nikt na nim nie skorzysta – podkreśla. Poza tym trwać będzie to tak długo, że zanim PLK się przekształcą, zbankrutują, podobnie jak polskie stocznie. 


Autor: (źródło: Robert Przybylski, Rzeczpospolita, 18.06.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.