baner
baner
baner
CargoMaster Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Sąd przyspieszy budowę metra

Sędzia Maja Smoderek, wiceprzewodnicząca V Wydziału Odwoławczego Sądu Okręgowego w Warszawie, zapewnia, że zarzuty Chińczyków i Mostostalu Warszawa będą wyjaśnione jak najszybciej.

Inwestycja oczekiwana zwłaszcza na Pradze, już na starcie ma prawie pół roku opóźnienia. Komisja przetargowa końcem kwietnia wydała werdykt (centralny odcinek drugiej linii metra za 4,1 mld zł ma zbudować włosko-tureckie konsorcjum Astaldi-Gulermak), który bez powodzenia w kolejnych instancjach oprotestowują drożsi konkurenci. Sprawa więc trafiła do sądu, który wg prawa powinien wydać werdykt już dwa tygodnie temu (w przypadku Mostostalu Warszawa) i w najbliższy czwartek (protest China Overseas Engineering Group). Przepisy przewidują, że na rozpatrzenie sprawy jest 30 dni.

- Ale to tylko termin instruktażowy - zastrzega sędzia Maja Smoderek, wiceprzewodnicząca V Wydziału Odwoławczego Sądu Okręgowego w Warszawie. Teraz od niego zależą losy drugiej linii metra i kilku innych inwestycji. Ratusz już zaczął przekładać niektóre budowy i remonty w obawie, że sparaliżują Warszawę podczas piłkarskich mistrzostw Euro 2012. Wg urzędników, zapobiec temu może podpisanie kontraktu na metro najdalej za dwa-trzy miesiące. Poza tym 14 listopada minie ważność ofert, które złożyły firmy startujące w przetargu, a wtedy prawdopodobnie trzeba będzie rozpisać nowy, a wykonawcom zwrócić wadium.

Sąd jednak z ostatecznym rozstrzygnięciem sporu wydaje się zwlekać. Termin wstępnej rozprawy, na której sprawdzi, czy skargi dwóch firm są kompletne i czy można je rozpatrywać razem wyznaczono na 21 września. Skąd brak pośpiechu?

Zasadniczą przyczyną, wg Mai Smoderek, jest zbyt mała liczba składów sędziowskich i natłok spraw (ich terminy wyznaczane są teraz na koniec października). W jej wydziale zwykle odbywają się jedna-dwie sesje sądowe dziennie. Każdą prowadzi trzyosobowy skład, rozpatrując ok. 40 spraw na posiedzeniach jawnych i zamkniętych dla publiczności. Są takie, które trwają 30 minut, ale i takie, których rozstrzygnięcie zajmuje kilka godzin. - Zdarza się, że sędziowie wychodzą do domu nawet o godz. 20, jeśli trzeba przesłuchiwać dodatkowych świadków lub biegłych - mówi wiceprzewodnicząca V Wydziału Odwoławczego.

Jak zaznacza, gdyby sprawa drugiej linii metra była oczywista, sąd nie wyznaczałby wstępnego terminu. Dodaje jednak, że niewykluczone jest rozstrzygnięcie już w najbliższy poniedziałek, gdyby okazało się, że protest jest nieprawidłowy. Jeśli będzie inaczej to - Przewodniczący składu na pewno zrobi wszystko, żeby przynajmniej od pierwszej rozprawy rozpoznawczej zdążyć z wyrokiem w 30 dni - powiedziała Smoderek. Co dalej z metrem od ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego, dowiedzielibyśmy się więc w drugiej połowie października.


Autor: (źródło: Jarosław Osowski, Gazeta Wyborcza, 15.09.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.