baner
baner
baner
ABB Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Konkurs Mam Talent 2015

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Stacja w Rembertowie cuchnie

Przechodząc przez tunel na stacji PKP w Rembertowie pasażerowie zatykają nosy. Dbająca tu o porządek firma nie nadąża z porządkowaniem, a władze kolei obiecują, że zajmą się problemem.

Dworzec w stołecznej dzielnicy Rembertów przypomina raczej miejski szalet niż kolejową stację na europejskim poziomie. Panuje tu bród i smród, a ściany są popękane.

- Cała zawartość pływa na schodach i w tunelu. Nikt tego nie sprząta. Jest niesamowity smród. Gdy padają deszcze tunel jest zalewany, a woda sięga do kostek – pisze w mailu Anna Grembska, jedna z mieszkanek.

Radzić sobie z nieprzyjemną wonią można różnie. - Człowiek idzie, zatyka nos i stara się przez te kilkadziesiąt sekund nie oddychać. - mówi jeden z pasażerów. Wiele osób ma już jednak dosyć smrodu. - Nie da się wytrzymać do jasnej cholery - irytuje się jedna z osób.

Na rozwiązanie problemu chyba się nie zanosi. Pracujący w firmie sprzątającej Ryszard Kotyński przyznaje, że sprzątanie dworca to walka z wiatrakami. Codziennie powstaje taki sam bałagan. - Odchody - dosłownie mówiąc załatwianie się w tunelach, potłuczone butelki, puszki - wylicza Kotyński.

Sanepid też sprawy nie załatwi, bo cierpi na problemy kadrowe. - Jestem jedynym człowiekiem, który się zajmuje koleją. W tej chwili na pewno nie przyjedziemy. – informuje jeden z pracowników.

Na ratunek mają przyjść przedstawiciele PKP, którzy obiecują zainstalowanie monitoringu. - Jest nam przykro z powodu tego smrodu. W chwili obecnej zwrócimy na to szczególną uwagę, jednak docelowo pomoże dopiero montaż kamer – wyjaśnia dyrektor linii kolejowych PKP, Jan Telecki.

Jednak na monitoring trzeba jeszcze poczekać. A bez kamer i straży ochrony kolei nieporządek będzie się utrzymywał. Jak twierdzą przedstawiciele firmy sprzątającej, częste kontrole wystarczyłyby, aby poprawić sytuację. - Jestem codziennie na tym dworcu, nieraz dwa razy dziennie i mogę zapewnić, że nigdy nie spotkałem tu straży miejskiej, czy służby ochrony kolei – podkreśla Ryszard Kotyński.


Autor: (źródło: Jacek Smaruj, mdaw, roody, TVN Warszawa, 09.09.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.