baner
baner
baner
Vossloh Cogifer Polska sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Szybka kolej blokowana przez Unię

Jeszcze przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej na polskich torach miało się pojawić dwadzieścia szybkich zespolonych składów pociągowych. Inwestycja staje jednak pod znakiem zapytania, gdyż unijni eksperci mają zastrzeżenia.

Z Unii pochodzić ma 22 proc. środków szacowanej na 1,5 mld zł inwestycji, a więc dla kolejowej spółki to spory problem. Komisja Europejska, EBI i EBOiR powołały firmę doradczą Jaspers, która ocenia wszystkie duże inwestycje dotowane przez UE. Zdaniem ekspertów firmy tak duży wydatek jest „nieuzasadniony ekonomicznie”. Pojawiają się już informacje o możliwym unieważnieniu przetargu, ale PKP Intercity dementują tę informację.

Jednak opinia Jaspersa przesłana do PKP Intercity na projekcie nie pozostawia suchej nitki. Wyliczenia przewoźnika dotyczące spodziewanego ruchu pasażerskiego, przepustowości linii kolejowych oraz kosztów utrzymania składów zostały podważone. Pociągi, które zamierza kupić Intercity, jak uważają eksperci, nie będą w pełni wykorzystane, bo przynajmniej przez najbliższych dziesięć lat nie będzie odpowiedniej infrastruktury do ich eksploatacji. A jak pamiętamy miałyby one się poruszać z prędkością 250 km/h.

Jaspers opiniuje, iż niedoszacowane są także koszty utrzymania składów. Przewoźnik wyliczył, że utrzymanie pociągów będzie kosztować 17 mln zł rocznie, a eksperci unijni podają kwotę minimum 150 mln zł. Zaproponowano więc rezygnację z projektu i zakup w zamian 30 nowoczesnych tradycyjnych pociągów typu push-pull. Rzecznik prasowy PKP Intercity Paweł Ney nie komentuje tych informacji.

Przedstawiciele spółki mają przekonywać ekspertów Jaspers do zmiany zdania na ten temat.

Dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych „Tor” Adrian Furgalski jest zdania, że to PKP Intercity powinny jeszcze raz przemyśleć cały projekt. - Warto, żeby kierownictwo spółki wzięło sobie do serca to, co mówią eksperci unijni, i zrezygnowało z tej inwestycji, zamiast uparcie się jej trzymać – mówi Furgalski, który przypomina, że dokładnie takie samo podejście PKP prezentowały w 1999 r., gdy planowały zakup pociągu Pendolino. Także wtedy kierownictwo kolei odrzucało argumentację ekspertów, którzy zastanawiali się, po co kupować pociągi, skoro nie będzie linii, po których mogłyby one jeździć.


Autor: (źródło: pww, Dziennik, 20.05.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.