baner
baner
baner
LOTOS Kolej Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Akademia Małego Kolejarza

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Szynobusy w Kujawsko-Pomorskim szwankują

Szynobusy kursujące po trasach regionalnych niestety dosyć często się psują, więc pasażerowie nie szczędzą skarg.

Kolej oparta na tych pojazdach to niewątpliwie słuszne rozwiązanie. Ich funkcjonowanie pochłania o wiele mniejsze koszty, dzięki czemu można np. reaktywować zamknięte linie, jak to w zeszłym roku stało się w przypadku trasy Chełmża – Bydgoszcz.

Od ponad roku część połączeń kolejowych w regionie obsługuje Arriva PCC, która oparła swoją działalność właśnie na szynobusach. Najpierw były to jedynie pojazdy będące własnością Urzędu Marszałkowskiego, zakupione w bydgoskich zakładach PESA, później firma sprowadziła używane składy z Danii.

W chwili obecnej przewoźnik ma dziewiętnaście pojazdów, niestety tylko w teorii. Częste usterki wyłączają część składów z obsługi. - To nieprawdopodobne, by tak często zdarzały się awarie szynobusów  A to coś się dzieje z silnikiem, a to z inną częścią. Wiele razy spóźniłem się przez te awarie do pracy. Nikt nie chce mi wierzyć, że szynobusy tyle razy się psują. W pracy myślą, że wymyślam sobie łatwe usprawiedliwienia. - skarży się Marcin Kiński, dojeżdżający tymi pojazdami do pracy w Grudziądzu.

Szynobusy z PESY cechują się największa awaryjnością.

Podróżni jadący do Brodnicy przesiedzieli w Nicwałdzie ponad godzinę w pojeździe, którego nie udało się uruchomić. Mniejszego pecha mieli pasażerowie pociągu z Torunia do Kwidzyna, który miał wymuszony, prawie 40-minutowy postój w Grzywnie, a jazdę kontynuował dopiero, gdy ostygł silnik.

Występują też inne problemy. Do częstych należą kolizje na przejazdach. W okolicach Czerska kobieta wjechała w bok wagonu, bo auto nagle ruszyło. A w Obrowie kierowca BMW wjechał wprost pod szynobus jadący do Skępego. Między Chełmżą a Toruniem Prawie codziennie dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Żeby tego było mało to chuligani upatrzyli sobie szynobusy jako cele do obrzucania kamieniami. Najwięcej szyb pociągi tracą w okolicach Lubicza. Niedługo może więc zabraknąć składów.

- Standardowo mamy cztery pojazdy w rezerwie  Na potrzeby nowoczesnej kolei jest to liczba wystarczająca. Pozyskamy kolejne pojazdy, gdy wzrosną potrzeby przewozowe. - zapewnia Damian Grabowski z Arriva PCC.

Mimo problemów miejsc w pociągach ma być więcej, bo na tory wyjadą zakupione przez Urząd Marszałkowski doczepy do szynobusów. Zgodnie z umową, zostaną przekazane najpóźniej do końca lipca 2009 roku.


Autor: (źródło: Robert Bondzelewski, Nowości, 16.05.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.