baner
baner
baner
H. Cegielski – Fabryka Pojazdów Szynowych Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Tory w Karpaczu do rozbiórki!

Starania o przywrócenie połączeń kolejowych do turystycznej stolicy Dolnego Śląska trwają od kilku lat. Ich inicjatorem jest Rafał Gersten, autor projektu Rewitalizacji Kolejki Karkonoskiej i animator Drezyn Karkonoskich – funkcjonującej od kilku lat w Karpaczu atrakcji turystycznej.

Jego starania o przejęcie dworca przez samorząd zakończyły się sukcesem. Obecnie trwa remont obiektu.

Działalność Gerstena koncentruje się teraz na pozyskaniu pozostałych obiektów dworcowych przez sąsiednie samorządy i przywróceniu połączeń kolejowych. Wsparcie dla projektu wyraziła Komisja Rozwoju Turystyki Sejmiku Województwa Dolnośląskiego zwracając się do Marszałka Województwa Dolnośląskiego o objęcie patronatem projektu Kolejki Karkonoskiej.

Tymczasem, Oddział Gospodarowania Nieruchomościami PKP S.A we Wrocławiu rozstrzygnął w kwietniu br. przetarg na rozbiórkę i złomowanie torów w Karpaczu. Póki co, chodzi o tory boczne,  jednak Gersten uważa decyzję za pozbawioną ekonomicznego uzasadnienia i szkodliwą dla projektu.

Zyski ze sprzedaży złomu będą niewspółmiernie niskie w stosunku do strat jakie wygeneruje ta decyzja.

Podobnego zdania jest Pan Wiesław Czerniak, ostatni Zawiadowca Stacji w Karpaczu. Jego zdaniem, tory bocznicowe w Karpaczu pełnią funkcję nie tylko przeładunkową, ale także odstawczą i łapankową. Podczas manewrów na stacji skład kierowany był na tory boczne, co zabezpieczało go przed zbiegnięciem w dół szlaku o dużym spadku. Na tory te mógłby być też odstawiany skład retro Kolejki Karkonoskiej, aby nie ograniczać funkcji publicznej szlaku.

- Próbowaliśmy zapobiec demontażowi przekonując radnych i burmistrza do przejęcia torów - mówi Rafał Gersten. - Wynegocjowałem z PKP zgodę na nieodpłatne przekazanie torów, ale umowa nie mogła być zrealizowana bez woli gminy. Przygotowałem projekt uchwały Rady Miasta,  gwarantującej ochronę torów lecz przeciwko jej przyjęciu głosowali radni z obozu burmistrza Malinowskiego. – dodaje.

Z pisma Ministra Infrastruktury kierowanego do Stowarzyszenia SOKiAS, które wspiera Gerstena w działaniach zmierzających do reaktywacji połączeń kolejowych wynika, że decyzja o demontażu torów została podjęta w efekcie decyzji Burmistrza Karpacza, który nie wyraził woli ich przejęcia.

Brak zainteresowania torami potwierdził też Starosta Powiatu.

Zdaniem zwolenników przywrócenia pociągów w Karkonosze ta decyzja to przejaw kompletnego braku troski o region i niegospodarności. Tory przeznaczone do likwidacji mają trafić na złom mimo, że są niemal nowe (od ostatniej wymiany były używane niezbyt intensywnie tylko kilka lat) i mogłyby zostać wykorzystane choćby do uzupełnienia ubytków w torze głównym, wiodącym do Karpacza.

Gdyby tak uczynić to jeszcze w tym roku mógłby się odbyć rocznicowy przejazd pociągu po linii. W roku 2010 przypada bowiem nie tylko 50 rocznica nadania Karpaczowi praw miejskich, ale też 115 rocznica uruchomienia połączenia kolejowego, które zapewniło miastu rozkwit.

Gersten kwituje sprawę krótko: niszczenie jest domeną tych, którzy nie potrafią budować. 

(fot. - Karkonoskie Drezyny Ręczne)


Autor: (źródło: Karkonoskie Drezyny Ręczne, 30.08.2010)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.