baner
baner
baner
DOLNOŚLĄSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO NAPRAW INFRASTRUKTURY KOMUNIKACYJNEJ DOLKOM Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Tramwaje dwukierunkowe w Warszawie

Żeby nie paraliżować Warszawy całkiem Zarząd spółki Tramwaje Warszawskie poszukiwał tramwajów dwukierunkowych, czyli takich, w których drzwi i kabiny znajdują się po obu stronach. Pętla w tym przypadku nie jest potrzebna. Pojazd po prostu zawraca przed remontowanym odcinkiem torów. Praktykowano to w czasach kiedy po Warszawie kursowały wagony na korbę. Motorniczy przechodzi z jednego końca tramwaju na drugi i zmienia kierunek jazdy.

Dwukierunkowce miały jeździć od ul. gen. Zajączka na Marymont (linia jest wyłączona z ruchu po zamknięciu wiaduktu przy Dworcu Gdańskim), a wypożyczone miały być ze Śląska i z Krakowa, ale tam też trwają remonty. Chciano też sprowadzić składy z Niemiec, ale okazało się, że są o dwa centymetry za szerokie i trzeba by przebudowywać wszystkie przystanki.

Z pomocą przyszedł Adrian Pander, konstruktor, motorniczy i wiceprezes Klubu Miłośników Transportu Szynowego w Chorzowie. Pracuje on od kilku lat w warszawskim Zakładzie Napraw Tramwajów przy Obozowej. Jego pomysł to przerobienie wagonów z lat 70, które przechodzą właśnie ostatnie kapitalne remonty przed wycofaniem z ruchu za kilka lat.

Pander sczepił po prostu dwa wagony tyłami, zmienił tzw. nawrotniki kierunku (odpowiednik samochodowej skrzyni biegów) i zamontował odpowiednie reflektory. Dodano także w doczepce kosztowną czarną skrzynkę, radio i lusterka. Koszt całości wyniósł ok. 30 tys. zł.

Podczas próby generalnej dwoma takim składami konstruktor kierował osobiście między zajezdnią na Woli a bazą przy Obozowej. Dopuszczono je wtedy do ruchu. Skład trzeci przechodzi właśnie remont.

Zarząd Transportu Miejskiego uznał jednak, że nie wykorzysta pomysłu. Rzecznik ZTM Igor Krajnow jest zdumiony, że Tramwaje Warszawskie je posiadają. - Ustaliliśmy, że na ruchliwych trasach dla pasażerów byłoby kłopotliwe korzystanie ze składu, w którym jeden wagon jeździ pusty, bo drzwi są w nim po drugiej stronie niż przystanek – wyjaśnia.

- To by się sprawdziło na krótkich odcinkach. Tak właśnie robią we Wrocławiu czy w Poznaniu - argumentuje Adrian Pander. Zaznaczył też, że z powodu remontu na pl. Bankowym z komunikacji wyłączone będą tory od pl. Zbawiciela aż do Stawek. - Tramwaje dwukierunkowe mogłyby jeździć wahadłowo z przystanku koło Intraco do stacji metra Ratusz-Arsenał. Jednym i drugim torem. Inne miejsce to np. odcinek między Zamkiem Królewskim a pl. Zamkowym podczas remontu wiaduktu prowadzącego na most Śląsko-Dąbrowski.

Krzysztof Karos prezes Tramwajów Warszawskich polecił jednak, jak na razie, rozłączyć eksperymentalne składy, których wagony kursują teraz pojedynczo. - Zawsze można je złączyć. Kiedyś na pewno się przydadzą - mówi Adrian Pander.


Autor: (źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna 24-03-2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.