baner
baner
baner
TABOR DĘBICA Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Czystość na kolei w Polsce

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Urząd Marszałkowski męczy podróżnych

Dokument jest niezbędny do tego, by szynobusy można było następnie nabyć w drodze przetargu. Studium ma określać m.in. cenę, celowość zakupu oraz dochody pozyskiwane dzięki eksploatacji pojazdów. Wczoraj, marszałek Władysław Husejko poskarżył się dziennikarzom, że nie może znaleźć firmy, która podjęłaby się opracowania takiego studium.

Aby można było nabyć w przetargu szynobusy dokument ten jest niezbędny. Studium określa cenę, celowość zakupu oraz dochody pozyskiwane dzięki eksploatacji pojazdów.

- Czy nie ma naprawdę firmy w Polsce albo ekspertów z branży kolejowej, którzy podjęliby się wykonania takiego studium? – dziwił się marszałek. - Bez tego nie możemy wydać 40 milionów euro, a mieszkańcy czekają na nowe szynobusy.

Marszałek podaje, że do skutku nie doszedł już drugi przetarg. Niedługo będzie ogłoszony trzeci. Jednak z  oficjalnych danych przedstawionych nam przez Urząd Marszałkowski wynika, że nie udały się nie dwa, a trzy przetargi.

- Sprawa wlecze się od maja ubiegłego roku - informuje Daniel Owczarek Prezes Zarządu Zachodniopomorskiej grupy Doradczej sp. z o.o., lidera konsorcjum, które razem z Ośrodkiem Badawczym Ekonomiki Transportu oraz firmą Kolprojekt z Warszawy stawało do przetargu. - Były już trzy przetargi. Dwa mogę uważać, że wygrałem, ale nie doczekałem się finału.

Pierwszy z przetargów przygotowano niewłaściwie. Urzędnicy stwierdzili, że wykonany na jego podstawie dokument nie mógłby spełniać wymogów stawianych opracowaniom, na jakich można wydawać pieniądze z Unii Europejskiej. Drugi przetarg nie wyłonił wykonawców z powodu niespełnienia  wymogów stawianych przez Urząd Marszałkowski.

- W trzecim, w którym jako jedyni złożyliśmy dokumentację na konkurs poprzeczka została postawiona na wysokości, co najmniej wielomiliardowego przetargu. A przecież chodzi o zakup taboru kolejowego na przewozy regionalne. W Polsce nie ma firm, które mogłyby spełniać te kryteria - oznajmia Daniel Owczarek. - W czasie, kiedy marszałek nie może rozstrzygnąć przetargu, odwołuje się kolejne połączenia regionalne.

W czwartek ma być ogłoszony następny przetarg. Kolej również liczy na jego szybkie rozstrzygnięcie. W razie problemu szynobusów nie ma bowiem czym zastąpić. Każda awaria czy przegląd techniczny obecnie jeżdżących szynobusów, powoduje wyłączenie pojazdów z eksploatacji i wprowadzenie komunikacji autobusowej.

- Mamy za mało taboru, w dodatku jednostki są bardzo wysłużone. Średnia wieku to 30-35 lat. Eksploatujemy nawet tabor z końca lat 60-tych - mówi Andrzej Chańko, dyrektor Zachodniopomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. - Potrzeby są więc ogromne.


Autor: (źródło: GS24.pl 18.03. 2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.