baner
baner
baner
METALPOL WĘGIERSKA GÓRKA Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Konkurs Mam Talent 2015

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Warszawska Parowozownia wciąż zagruzowana

Po zniszczeniu obiektu, jego właściciele w końcu porozumieli się ze stołecznym konserwatorem zabytków i mieli posprzątać teren parowozowni. Obecnie jednak nie chcą ani współpracować, ani odbudowywać zabytku. Ponadto poskarżyli się na decyzję stołecznego konserwatora do ministerstwa kultury.

Miesiąc temu firma Budrem zburzyła parowozownię przy ul. Wileńskiej. Teraz zwróciła się do Generalnego Konserwatora Zabytków przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego z zażaleniem na stołecznego konserwatora.

Kwestionowany przez przedstawicieli firmy jest m.in. przyspieszony wpis parowozowni do rejestru zabytków. – Inwestor chce też posprzątać teren, ale nie pod naszą kontrolą – informuje stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. Specjaliści mieli sprawdzić, które elementy nadają się do powtórnego wykorzystania przy odbudowie hali. Konserwator ogłosił 18 maja porozumienie w tej sprawie.

Teraz, po odwołaniu, sprawa jest skomplikowana, ponieważ zanim stołeczna konserwator nakaże inwestorowi rozpoczęcie prac, rozstrzygnięta musi być kwestia wpisu do rejestru zabytków. Decyzja ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni.

Budrem przesłał do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego ekspertyzę, która mówi, że parowozownia nie nadaje się do odbudowy.

Szefostwo firmy problemu nie komentuje. – Porządkowanie terenu ruszy w swoim czasie – powiedział Bogdan Szombara, dyrektor ds. technicznych w Budremie, a także radny Ostrowa Wielkopolskiego.

Po pytaniu dziennikarzy, czy jego firma w razie odrzucenia skargi przez Generalnego Konserwatora Zabytków pójdzie do sądu, odpowiada: – Przyjdzie czas, będzie narada, nie?

Mimo tych zawirowań odbudowa zabytkowej parowozowni jest wciąż realna. – Jeśli Generalny Konserwator Zabytków nie będzie miał przeciwwskazań, nie widzę powodu, by odbudowa nie doszła do skutku – twierdzi Ewa Nekanda-Trepka.


Autor: (źródło: mz, TVN Warszawa,16.06.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.