baner
baner
baner
TRACK TEC S.A.

Fotogaleria

galeria
Katastrofy i wypadki kolejowe

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Wózkiem do SKM-ki

Podróżni trójmiejscy często narzekają na duży dystans pomiędzy peronami SKM, a zatrzymującymi się przy nich pociągami. Wg kolejarzy Szybką Kolej Miejską czeka tyle inwestycji, że taką drobnostkę można sobie teraz darować. A poza stwierdzeniem "nie da się z tym nic zrobić" dodają, że część peronów nie jest wymiarowa. Wprawdzie po modernizacji będą bardziej "dopasowane" do pociągów, ale do tych starych już nie, bo te z kolei mają stopnie za bardzo oddalone od peronów.

Problem może nas nie dotyczyć. Spokój się kończy, gdy zostajemy szczęśliwymi rodzicami i dajemy dziecku możliwość  pierwszej przejażdżki pociągiem. Gdy stajemy z wózkiem przed zatrzymującym się przed nami pociągiem doznajemy szoku. Odstęp pomiędzy peronem a wagonem nie tyle utrudnia wjazd wózkiem, co wręcz go uniemożliwia. Odległość jest bowiem większa niż rozstaw kół wózka, tym gorzej jeśli akurat większego modelu. Jedyne co możemy zrobić to wciągnąć wózek do środka, co może być trudne dla zmęczonej matki.

Krotka analiza konstrukcji drzwi i prowadzących do nich stopni pozwala na konkluzję, że bez większych nakładów można dospawać pod drzwiami kawałek blachy, który wystawałby poza obrys pociągu (oczywiście w granicach skrajni kolejowej). To mogłoby rozwiązać problem. Ciekawe, że w niektórych pociągach są ślady istnienia w przeszłości takiego dodatkowego stopnia. Musiałby wówczas pozostać mały, 5-cm próg pomiędzy podłogą wagonu o nowym elementem (wymaga tego konstrukcja drzwi), ale odstęp od peronu zmniejszyłby się z kolei do ok. 10 cm - rozmiar już zdecydowanie do zaakceptowania dla każdego wózka. Jest tylko jeden problem - nowy element praktycznie wyklucza wsiadanie do pociągu z niższego peronu. Na linii Gdańsk-Wejherowo takich peronów nie ma, ale na linii do Słupska czy Tczewa, gdzie pociągi SKM także jeżdżą, już są. Jest to negatywny skutek konieczności, że SKM musi być zarówno koleją aglomeracyjną w rejonie Trójmiasta, jak i koleją regionalną od Słupska do Tczewa.

To fakt, że odstęp jest duży. Brak dodatkowego stopnia wynika z faktu, że nasz tabor musi być przystosowany zarówno do peronów miejskich, jak i tych poza Trójmiastem. Jutro dowiem się, czy nie ma możliwości wbudowania dodatkowych progów. – zapewnia Leopold Naskręt, naczelnik Wydziału Marketingu SKM


Autor: (źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto 01.04.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.