baner
baner
baner
Stadler Polska Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Czystość na kolei w Polsce

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Zakaz inwigilacji przez warszawski ZTM

Wbrew wcześniejszym obawom, 150 tys. właścicieli karty miejskiej ze zdjęciem nie będzie musiało jej wyrabiać na nowo.

Po przeprowadzeniu kontroli w Zarządzie Transportu Miejskiego, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie wymaga wycofania karty ani zmiany sposobu jej wyrabiania. ZTM może od osób ubiegających się o kartę zbierać dane osobowe, których wymaga teraz, w tym PESEL i adres.

– Nie może gromadzić informacji, kto, gdzie i kiedy jeździ. ZTM ma zajmować się przewożeniem, a nie ściganiem pasażerów. To nie detektyw – powiedział Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Michał Serzycki. Inspektor zażądał także od zarządu, aby wszystkie takie dane zebrane dotychczas zostały zniszczone.

ZTM może liczyć przechodzące przez bramki w metrze osoby, ale nie wolno mu połączyć tej informacji z danymi pasażerów. Jak uznał GIODO, zbieranie takich danych mogłoby prowadzić do inwigilacji i byłoby zbyt dużą ingerencją w prywatność pasażerów.

Podróżni mieli też obawy, czy aby baza ZTM nie będzie dostępna dla policji lub innych służb. Tym bardziej że jeszcze we wtorek takiej możliwości nie wykluczał dyrektor ZTM Leszek Ruta. – Jeśli nakażą nam to przepisy, to niektórym służbom będziemy musieli przekazać dane – mówił.

Inspektor miał tez obiekcje co do umieszczania w bazie zdjęć osób wyrabiających kartę. – Jeśli doszłoby do wycieku danych, osoba, która je zdobędzie, miałaby bardzo dużo informacji. Zresztą i tak przepisy mówią, że aby wyrobić drugą kartę, trzeba mieć nową fotografię. – wyjaśnia generalny inspektor. Nakazano więc usunięcie wszystkich zdjęć z bazy. ZTM musi to zrobić, choć uważa, że nie ma powodu do obaw.

– Nasze dane są doskonale zabezpieczone. Wiele razy mieliśmy różnego rodzaju kontrole i nie wykazały one nieprawidłowości. – mówi dyrektor ZTM Leszek Ruta. Na odwołanie się od wyników kontroli GIODO ZTM ma dwa tygodnie.

Gdyby do GIODO wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy nie wpłynął, to zarząd w ciągu 30 dni musi przerobić bazę danych tak, by informacje z bramek metra nie były połączone z danymi osobowymi pasażerów. Konieczne będzie także usunięcie z bazy zdjęć.

Pojawił się tez wymóg, aby ZTM określił czas, po jakim zdobyte dane będą kasowane. – W tej chwili postanowienie analizują nasi prawnicy i informatycy. Zdecydujemy, czy się odwołamy, czy nie – mówi rzecznik ZTM Igor Krajnow.


Autor: (źródło: Robert Biskupski, Życie Warszawy, 08.07.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.