baner
baner
baner
Kuźnia Ostrów Wielkopolski Sp. z o.o.

Fotogaleria

galeria
Konkurs Mam Talent 2015

Sonda

Co twoim zdaniem robi Urząd Transportu Kolei?

Wspiera rozwój kolei
Hamuje rozwój kolei
Nie mam zdania

Newsletter

Zawsze aktualne informacje

Logowanie

Nie masz konta?
Zapomniałeś hasło?
Jesteś tutaj:

Zmiany w zniżkach za przejazdy

W Polsce aktualnie 2 mln studentów ma prawo do 37-proc. zniżki na przejazdy. Przewoźnicy PKP i PKS za pośrednictwem samorządów dopłacili na nie w 2008 r. 890 mln. Rząd chce to zmienić.

- To nie jest sprawiedliwe. Mój syn, który w tym roku zaczyna studia, żadnej zniżki nie powinien dostawać. Bo rodziców stać, aby mu zapłacić za dojazd. Co innego pracownica mego biura, która ma dziewięcioro rodzeństwa. Jej zniżka się należy. - powiedział poseł PO Sławomir Piechota, szef sejmowej komisji polityki społecznej. Twierdzi on, że pomysł ograniczenia dopłat w Platformie się spodobał. Projekt ustawy ma być gotowy jesienią, tak by wszedł życie 1 stycznia 2010 r. w ramach ustaw okołobudżetowych. PO ustala, jaki ma być próg dochodów na członka rodziny, powyżej którego student traciłby ulgę. Oszczędności na bogatych studentach miałyby iść na stypendia dla najuboższych.

- Przecież zamożni studenci podróżują ze zniżką na Mazury czy nad morze. Dlaczego mają się na to składać wszyscy podatnicy? - Popieramy pomysł PO. – mówi Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”.

Jak uważa Mordasiewicz, studenci powinni się wreszcie nauczyć, że na studiach też się pracuje i zarabia na utrzymanie. - Polska ma najniższy w Europie wskaźnik zatrudnienia młodzieży w wieku 20-24 lata. Za granicą studenci pracują. U nas nie.

Jego zdaniem przyczyną jest podejście do dzieci odziedziczone z przeszłości, że dziecko jest skarbem i pracować nie musi, a to błąd, bo praca na studiach zwiększa szanse na karierę po studiach.

Pomysł platformy oczywiście nie podoba się studentom. - Po prostu nie rozumiem. Przecież to głównie młodzi głosowali na PO, a teraz takie rzeczy nam robią - mówi Grzegorz Dębowski, wiceprzewodniczący Niezależnego Zrzeszenia Studentów, którego zdaniem rząd już i tak na studentach oszczędza. - Płatny drugi kierunek studiów, ograniczone stypendia naukowe, teraz jeszcze zabiorą zniżki? Państwo się ośmiesza. Gdzie ta polityka proedukacyjna - pyta Dębowski. Poza tym - Przecież po ciężkiej pracy w roku akademickim student zasługuje chyba na ulgowy przejazd na odpoczynek - uważa wiceszef NZS.

Przypomnijmy, że obecnie studenci walczą, aby ulgę podnieść z 37 do 49 proc. Taki obywatelski projekt ustawy podpisało 130 tys. osób. Prace nad nim właśnie trwają w Sejmie. Koszt dla budżetu - 350 mln zł.

Jednak resort finansów już zaznaczył, że na zwiększanie ulg się nie zgodzi, bo jest kryzys i trzeba oszczędzać. Z kolei Donald Tusk na Uniwersytecie Jagiellońskim w grudniu 2008 r. poparł ich inicjatywę. Aby odświeżyć premierowi pamięć, studenci wysłali mu niedawno bilet PKP z Warszawy do Sopotu.

- Przed górnikami rząd ugina kolana, bo wyjdą na ulice, zrobią zadymę. Na studentów nie zwraca uwagi - mówi Dębowski.


Autor: (źródło: Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński, Gazeta Wyborcza, 27.07.2009)

Jesteś zalogowany jako: Gość
Aktualizacja: 13-02-2018 
Powered by Heuristic
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.